uczucie - powiedziałam mu - tak jakby nie tylko miał tęsknić za ludźmi, których kocha, ale też za osobą, którą jest on sam tu i teraz, ponieważ nigdy więcej już się nie będzie właśnie takim.
Azar Nafisi
-Jeszcze nigdy nie jadłaś hamburgera? - Christina szeroko otwiera oczy.
-Nie. To się tak nazywa?
-Sztywniacy jedzą proste potrawy - odzywa się Cztery [...]
-Dlaczego? [...]
-Ekstrawagancję uznaje się za egoizm i za coś niepotrzebnego. [...]
- Nic dziwnego, że odeszłaś.
-O tak. - Przewracam oczami - chodziło właśnie o jedzenie.
Veronica Roth
Nigdy nie widziałem podobnej niewiasty. Nikogo, kto tak wygląda. Kto się tak porusza. Kiedy uniosła rękę, by otworzyć drzwi domu, światło odbiło się od nich i zdawało się, że rozjaśniało powietrze i rozświetliło morze, a jej obecność opromieniła świat, czyniąc go piękniejszym miejscem. Gdy odwróciłem wzrok i już jej nie widziałem, mój świat stał się mroczny, pozbawiony nadziei i pusty.
Neil Gaiman
Przyznaje, że stawianie zaangażowanych ojców na piedestale sprawia, że czuje się niekomfortowo. Bo jak to? Coś, co powinno być zupełnie naturalne, czyli fakt, że tata zajmuje się swoim dzieckiem, że mąż, partner jest mężem, partnerem i buduje związek z osobą, z którą chce ten związek tworzyć, zaskakuje? Tak powinno być! Dlatego nie zamierza wdrapywać się na piedestał.
Krytykuje za to brak zaangażowania.
Joanna Mielewczyk
Azar Nafisi
-Jeszcze nigdy nie jadłaś hamburgera? - Christina szeroko otwiera oczy.
-Nie. To się tak nazywa?
-Sztywniacy jedzą proste potrawy - odzywa się Cztery [...]
-Dlaczego? [...]
-Ekstrawagancję uznaje się za egoizm i za coś niepotrzebnego. [...]
- Nic dziwnego, że odeszłaś.
-O tak. - Przewracam oczami - chodziło właśnie o jedzenie.
Veronica Roth
Nigdy nie widziałem podobnej niewiasty. Nikogo, kto tak wygląda. Kto się tak porusza. Kiedy uniosła rękę, by otworzyć drzwi domu, światło odbiło się od nich i zdawało się, że rozjaśniało powietrze i rozświetliło morze, a jej obecność opromieniła świat, czyniąc go piękniejszym miejscem. Gdy odwróciłem wzrok i już jej nie widziałem, mój świat stał się mroczny, pozbawiony nadziei i pusty.
Neil Gaiman
Przyznaje, że stawianie zaangażowanych ojców na piedestale sprawia, że czuje się niekomfortowo. Bo jak to? Coś, co powinno być zupełnie naturalne, czyli fakt, że tata zajmuje się swoim dzieckiem, że mąż, partner jest mężem, partnerem i buduje związek z osobą, z którą chce ten związek tworzyć, zaskakuje? Tak powinno być! Dlatego nie zamierza wdrapywać się na piedestał.
Krytykuje za to brak zaangażowania.
Joanna Mielewczyk