pół godziny w zupełnym milczeniu i nie czuć przy tym wcale skrępowania, ty i osoba ta możecie zostać przyjaciółmi. Jeśli zaś milczenie będzie wam ciążyło, jesteście sobie obcy i nie warto nawet starać się o zadzierzgnięcie przyjaźni".
Lucy Maud Montgomery
-(...) Tak więc, Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej pani dyrektor... Macmillar, też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter, pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszula ci wyłazi, za to też pięć punktów... Och, zapomniałem, ty, Granger, jesteś szlamą, więc za to dziesięć... Zachowujcie się jak należy, Aportter... i ty, Królu Wieprzleju...- wycedził Malfoy
Joanne Kathleen Rowling
Pisanie jest rodzajem ekshibicjonizmu – po prostu rozebrałem się publicznie, wydając książkę. Rozebrałem się jak ekshibicjonista absolutny. Wszyscy mają podobne penisy, natomiast mózgi ludzkie są o wiele bardziej skomplikowane niż penisy i obserwowanie ludzkich mózgów, przeżyć i duszy ludzkiej jest aktem ekshibicjonizmu o wiele poważniejszym, świadczy o większej odwadze niż rozchylenie płaszcza w parku.
Janusz Leon Wiśniewski
- Czy sądzisz, że język jest nieco zbyt... kwiecisty? - spytał niepewnie Will.
Halt prychnął i odwrócił wzrok, wyglądając przez okno.
- Kwiecisty? Jest napuszony! - odparł. - Brzmi, jakby przemawiał baron Arald!
Will popatrzył na swojego mistrza, wyraźnie wstrząśnięty.
- O, chyba nie jest aż tak źle?
John Flanagan
Lucy Maud Montgomery
-(...) Tak więc, Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej pani dyrektor... Macmillar, też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter, pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszula ci wyłazi, za to też pięć punktów... Och, zapomniałem, ty, Granger, jesteś szlamą, więc za to dziesięć... Zachowujcie się jak należy, Aportter... i ty, Królu Wieprzleju...- wycedził Malfoy
Joanne Kathleen Rowling
Pisanie jest rodzajem ekshibicjonizmu – po prostu rozebrałem się publicznie, wydając książkę. Rozebrałem się jak ekshibicjonista absolutny. Wszyscy mają podobne penisy, natomiast mózgi ludzkie są o wiele bardziej skomplikowane niż penisy i obserwowanie ludzkich mózgów, przeżyć i duszy ludzkiej jest aktem ekshibicjonizmu o wiele poważniejszym, świadczy o większej odwadze niż rozchylenie płaszcza w parku.
Janusz Leon Wiśniewski
- Czy sądzisz, że język jest nieco zbyt... kwiecisty? - spytał niepewnie Will.
Halt prychnął i odwrócił wzrok, wyglądając przez okno.
- Kwiecisty? Jest napuszony! - odparł. - Brzmi, jakby przemawiał baron Arald!
Will popatrzył na swojego mistrza, wyraźnie wstrząśnięty.
- O, chyba nie jest aż tak źle?
John Flanagan