to, czego nowe technologie potrafią dokonać, ale nie są w stanie wyobrazić sobie tego, co nam odbiorą. Takich ludzi możemy nazwać technofilami. Wpatrują się oni w technikę jak kochanek w swoją lubą, nie widzą w niej żadnej skazy i ani trochę nie obawiają się przyszłości.
Neil Postman
Podkradają się do ciebie i rozkładają znienacka na łopatki –
szepnął niczym samotna dusza całująca bliskich na pożegnanie.
Jego głos był łagodniejszy niż wcześniej. Nadal głęboki z lekką
chrypką, ale tym razem pobrzmiewała w nim też nuta niewinności.
– Małe wspomnienia.
Brittainy C. Cherry
Łatwo było z mieczem w dłoni i w pancerzu na piersi robić z siebie gieroja. Łatwo było kołować idiotkę, która dwa do dwóch dodać może i nie umiała, ale dwa do trzech to już jej wychodziło siedem. Łatwo było eksponować damską wyższość, kiedy słaba i głupkowata płeć nie miała nic do gadania... [...] No właśnie, najtrudniej pogodzić się z faktem, że ta cholerna kobieta w miejsce główki zyskała głowę.
Joanna Chmielewska
Ajajaj, miłość! Jakżesz chciałbym mieć między nogami miękką rurkę, która rośnie, twardnieje, rozciąga się, a potem wytryskuje!
Albo lepiej słodki, wilgotny kanał, obrzeżony włoskami! Organizmy bioistot to wzniosłe szaleństwo! Aż się ślinię z zazdrości! Nasza matematyczna perfekcja jest przy nich taka monotonna...
Alexandro Jodorowsky
Neil Postman
Podkradają się do ciebie i rozkładają znienacka na łopatki –
szepnął niczym samotna dusza całująca bliskich na pożegnanie.
Jego głos był łagodniejszy niż wcześniej. Nadal głęboki z lekką
chrypką, ale tym razem pobrzmiewała w nim też nuta niewinności.
– Małe wspomnienia.
Brittainy C. Cherry
Łatwo było z mieczem w dłoni i w pancerzu na piersi robić z siebie gieroja. Łatwo było kołować idiotkę, która dwa do dwóch dodać może i nie umiała, ale dwa do trzech to już jej wychodziło siedem. Łatwo było eksponować damską wyższość, kiedy słaba i głupkowata płeć nie miała nic do gadania... [...] No właśnie, najtrudniej pogodzić się z faktem, że ta cholerna kobieta w miejsce główki zyskała głowę.
Joanna Chmielewska
Ajajaj, miłość! Jakżesz chciałbym mieć między nogami miękką rurkę, która rośnie, twardnieje, rozciąga się, a potem wytryskuje!
Albo lepiej słodki, wilgotny kanał, obrzeżony włoskami! Organizmy bioistot to wzniosłe szaleństwo! Aż się ślinię z zazdrości! Nasza matematyczna perfekcja jest przy nich taka monotonna...
Alexandro Jodorowsky