dowiedzieć, kim naprawdę jest potrzeba całego życia, gdyż bycie teraz to nie to samo, co bycie przedtem lub potem, ale panują inne zwyczaje, pytają więc, kim są twoi rodzice, gdzie się urodziłeś, ile masz lat i wydaje im się że dzięki temu wiedzą więcej, a może nawet wszystko.
José Saramago
Zawsze sobie obiecuję, że nie będę się wtrącać do
rzeczywistości, i zawsze o tym zapominam.
Tomek Tryzna
Chrup, chrup, chrup,
chrą, chrą, chrą,
kto tu zjada chatkę mą?
(..)
Wietrzyk, wiatr,
chatkę zjadł.
Jacob Grimm
Jedno nigdy się nie zmieni. - Gładzę ją po policzku. - Zawsze będę przy tobie.
Elżbieta Rodzeń
Dość już bycia tchórzem. Mam dość życia z wciśniętą pauzą, nie chcę być dłużej pogrzebana, ukryta, skamieniała.
Jandy Nelson
Młodzieniec zaczął mnie całować, potem przyparł do drzwi, wziął mnie na stojąco, bez hałasu, tak jak się przekłuwa motyla upojonego słońcem.
Pitigrilli
Wyglądał na skręcpowanego, jak gdyby pozwijana bielizna przeszłości plątała mu się w kroczu wspomnień.
Terry Pratchett
Cóż to za robot piękny i młody,
I cóż to za robotniczka,
Ona mu z dzbana daje pentody,
On jej - wtyczki z koszyczka
Stanisław Lem
José Saramago
Zawsze sobie obiecuję, że nie będę się wtrącać do
rzeczywistości, i zawsze o tym zapominam.
Tomek Tryzna
Chrup, chrup, chrup,
chrą, chrą, chrą,
kto tu zjada chatkę mą?
(..)
Wietrzyk, wiatr,
chatkę zjadł.
Jacob Grimm
Jedno nigdy się nie zmieni. - Gładzę ją po policzku. - Zawsze będę przy tobie.
Elżbieta Rodzeń
Dość już bycia tchórzem. Mam dość życia z wciśniętą pauzą, nie chcę być dłużej pogrzebana, ukryta, skamieniała.
Jandy Nelson
Młodzieniec zaczął mnie całować, potem przyparł do drzwi, wziął mnie na stojąco, bez hałasu, tak jak się przekłuwa motyla upojonego słońcem.
Pitigrilli
Wyglądał na skręcpowanego, jak gdyby pozwijana bielizna przeszłości plątała mu się w kroczu wspomnień.
Terry Pratchett
Cóż to za robot piękny i młody,
I cóż to za robotniczka,
Ona mu z dzbana daje pentody,
On jej - wtyczki z koszyczka
Stanisław Lem