krzyżem. Wiedział, że gdyby przyszło co do czego, żaden z tych przedmiotów nie zdałby mu się na nic, ale czasem trzeba zachowywać pozory. Wierni patrzą.
Jakub Ćwiek
W prastarej puszczy trwa
Akademia Dobra i Zła.
Bliźniacze wieże jak dwie głowy,
Jedna dla szlachetnych,
Druga dla podłych.
Ucieczka z niej niemożliwa.
Jedyna droga wyjścia
W baśni się ukrywa.
Soman Chainani
- Wiktor, co ty wygadujesz – oburzyła się w końcu, słuchając tych wszystkich jego zapewnień. – Ja tobie ufam bardziej niż samej sobie.
Wykastrowała go tymi słowami. Poczuł się jak stara ciotka przyzwoitka albo jak jej kolega o odmiennych preferencjach seksualnych.
Jolanta Maria Kaleta
Czasami wszystko jest wynikiem zwyczajnej chemii, czegoś nieokreślonego w powietrzu; jedno banalne wydarzenie wprawia w ruch ciała, które od dawna tkwiły w stanie inercji. Jeden gest pociąga za sobą nagłe, nieodwracalne zmiany. Alchemia dla laika, jak mawiał Joe. Magia dnia powszedniego.
Joanne Harris
Może to dziwne, ale nie myślała nic.
Nie potrafiła myśleć.
Jedyne, co było jej dane, to odczuwać ból tak mocno i głęboko, że zmieniła się w żywą ranę, a jej nerwy dygotały w absolutnej pewności, że ta rana nie zabliźni się nigdy.
Ewa Kujawska
Catherine pomyślała, że jej życie przypomina niedzielne popołudnie, długie, ponure, pełne niejasnych nadziei, mglistego żalu, a dominująca nad wszystkim gorycz nie pozwala delektować się nawet tą odrobiną egzystencji, której można by skosztować.
Éric-Emmanuel Schmitt
Zawsze niełatwo jest stwierdzić, czy lubi się kogoś ładnego. Lubimy patrzeć na piękno i jednocześnie niemal z zasady nie lubimy piękna. Był przekonany, że kobiety mogą być piękne, ale nie był pewien, czy lubi piękno u mężczyzn.
Agatha Christie
Ojciec, stojąc na statku, usłyszał metaliczny brzęk roweru uderzającego o bruk. Przy takiej odległości wydawało się to wręcz niemożliwe. Mimo to zawsze gdy opowiadał później tę historię, nie opuszczał fragmentu o tym, jak rower grzmotnął o ziemię.
Péter Gárdos
Jakub Ćwiek
W prastarej puszczy trwa
Akademia Dobra i Zła.
Bliźniacze wieże jak dwie głowy,
Jedna dla szlachetnych,
Druga dla podłych.
Ucieczka z niej niemożliwa.
Jedyna droga wyjścia
W baśni się ukrywa.
Soman Chainani
- Wiktor, co ty wygadujesz – oburzyła się w końcu, słuchając tych wszystkich jego zapewnień. – Ja tobie ufam bardziej niż samej sobie.
Wykastrowała go tymi słowami. Poczuł się jak stara ciotka przyzwoitka albo jak jej kolega o odmiennych preferencjach seksualnych.
Jolanta Maria Kaleta
Czasami wszystko jest wynikiem zwyczajnej chemii, czegoś nieokreślonego w powietrzu; jedno banalne wydarzenie wprawia w ruch ciała, które od dawna tkwiły w stanie inercji. Jeden gest pociąga za sobą nagłe, nieodwracalne zmiany. Alchemia dla laika, jak mawiał Joe. Magia dnia powszedniego.
Joanne Harris
Może to dziwne, ale nie myślała nic.
Nie potrafiła myśleć.
Jedyne, co było jej dane, to odczuwać ból tak mocno i głęboko, że zmieniła się w żywą ranę, a jej nerwy dygotały w absolutnej pewności, że ta rana nie zabliźni się nigdy.
Ewa Kujawska
Catherine pomyślała, że jej życie przypomina niedzielne popołudnie, długie, ponure, pełne niejasnych nadziei, mglistego żalu, a dominująca nad wszystkim gorycz nie pozwala delektować się nawet tą odrobiną egzystencji, której można by skosztować.
Éric-Emmanuel Schmitt
Zawsze niełatwo jest stwierdzić, czy lubi się kogoś ładnego. Lubimy patrzeć na piękno i jednocześnie niemal z zasady nie lubimy piękna. Był przekonany, że kobiety mogą być piękne, ale nie był pewien, czy lubi piękno u mężczyzn.
Agatha Christie
Ojciec, stojąc na statku, usłyszał metaliczny brzęk roweru uderzającego o bruk. Przy takiej odległości wydawało się to wręcz niemożliwe. Mimo to zawsze gdy opowiadał później tę historię, nie opuszczał fragmentu o tym, jak rower grzmotnął o ziemię.
Péter Gárdos