utraty czegoś znajomego oraz ogromnego niebezpieczeństwa wiedzy.
Samantha Shannon
Ci żyjący w dobrobycie i bez większych trosk ludzie byli niczym żywa ilustracja sukcesu, który można osiągnąć, gdy człowiek całkowicie poświęci się pracy.
Michelle Obama
Zobaczył, że można żyć inaczej, że można się nie bać, można być wolnym, można nie giąć karku przed byle lepiej urodzonym.
Andrzej Ziemiański
(...) tak cierpimy, jak grzeszymy.
George R.R. Martin
Tajemnicą miłości jest to, czym się staniemy.
Gregory David Roberts
Zawsze najbliższe nam osoby potrafią najbardziej zranić.
K.N. Haner
W miłości zasługa jest po stronie tego, kto kocha, nie tego, kto jest kochany.
Éric-Emmanuel Schmitt
Only rarely does the new knowledge drive out the older; it does show it as oversimplyfied. And there is less certainty.
Christopher Hamlin
Ciekawe, dlaczego najbardziej boimy się utraty włosów? Zupełnie jakby to właśnie był najgorszy efekt uboczny raka. Nie ból, strach, niepewność, co dalej, ale właśnie włosy. Może dlatego, że upubliczniają naszą słabość? Pokazują wszystkim, że nasz organizm przestaje być spójną całością, że zaczyna się rozpadać, psuć, niszczeć?
Natasza Socha
Samantha Shannon
Ci żyjący w dobrobycie i bez większych trosk ludzie byli niczym żywa ilustracja sukcesu, który można osiągnąć, gdy człowiek całkowicie poświęci się pracy.
Michelle Obama
Zobaczył, że można żyć inaczej, że można się nie bać, można być wolnym, można nie giąć karku przed byle lepiej urodzonym.
Andrzej Ziemiański
(...) tak cierpimy, jak grzeszymy.
George R.R. Martin
Tajemnicą miłości jest to, czym się staniemy.
Gregory David Roberts
Zawsze najbliższe nam osoby potrafią najbardziej zranić.
K.N. Haner
W miłości zasługa jest po stronie tego, kto kocha, nie tego, kto jest kochany.
Éric-Emmanuel Schmitt
Only rarely does the new knowledge drive out the older; it does show it as oversimplyfied. And there is less certainty.
Christopher Hamlin
Ciekawe, dlaczego najbardziej boimy się utraty włosów? Zupełnie jakby to właśnie był najgorszy efekt uboczny raka. Nie ból, strach, niepewność, co dalej, ale właśnie włosy. Może dlatego, że upubliczniają naszą słabość? Pokazują wszystkim, że nasz organizm przestaje być spójną całością, że zaczyna się rozpadać, psuć, niszczeć?
Natasza Socha