robiąc z tego jakąś religię? Dlaczego trzeba wywieszać na dachu tęczową flagę? I kupować jedynie pedalskie bułki, w pedalskich torbach, u pedalskiego piekarza?
Sven Marquardt
Świat sięgnął granicy; kiedy ją przekroczy, wszystko może wpaść w obłęd. I wystarczy byle co, aby kropla przepełniła czarę: na przykład jeden samochód, jeden człowiek albo o jeden decybel za dużo na ulicy. Istnieje ilościowa granica, której przekroczyć nie wolno; ale tej granicy nikt nie strzeże, być może nawet nikt nie wie o jej istnieniu.
Milan Kundera
Wiesz co się dzieje, gdy nazywasz mądrą osobę głupią, a kogoś kto ciężko pracuje leniem? Taka osoba rozumie, że nie ma sensu się starać, bo i tak nie zdobędzie twojej cholernej aprobaty.
Lisa Kleypas
Tak naprawdę umarli pracują na nas do końca naszych dni, a umierają dopiero wraz z nami. Potrzebujemy nieustannie ich obecności, aby nas dręczyli, czy, lepiej, darzyli tym najtrudniejszym dla człowieka doświadczeniem, które jest dopiero przed nim, bliżej, dalej, lecz nie do uniknięcia, jako że poprzez ich śmierć uczymy się i własnego umierania.
Wiesław Myśliwski
(...) lubię to, że każdy jest inny. Byłoby strasznie nudno, gdyby wszyscy byli tacy sami.
Onjali Q. Rauf
Baśnie to zazwyczaj opowiastki z morałem. W bardziej ponurej wersji powyższej historii matka i syn umierają z głodu. Morał byłby wówczas następujący: Matki, postarajcie się realistycznie oceniać swoich zidiociałych synów bez względu na to, jak czarujące są ich chytre uśmieszki, jak bardzo raduje was widok ich złocistych kędziorów. Jeśli będziecie ich idealizować, jeśli będziecie upierać się przy zaletach, których ewidentnie nie mają, jeśli będziecie trwały w swym ślepym pragnieniu posiadania mądrego dziecka, takiego, w którym znajdziecie oparcie na stare lata, nie zdziwcie się, gdy po upadku na podłogę w łazience spędzicie tam całą noc, bo wasz synalek pije do świtu z kolegami.
Jaś i magiczna fasola kończy się jednak inaczej.
Wniosek, który płynie z tej konkretnej baśni, jest następujący: Ufaj nieznajomym. Nie trać wiary w magię.
Michael Cunningham
Sven Marquardt
Świat sięgnął granicy; kiedy ją przekroczy, wszystko może wpaść w obłęd. I wystarczy byle co, aby kropla przepełniła czarę: na przykład jeden samochód, jeden człowiek albo o jeden decybel za dużo na ulicy. Istnieje ilościowa granica, której przekroczyć nie wolno; ale tej granicy nikt nie strzeże, być może nawet nikt nie wie o jej istnieniu.
Milan Kundera
Wiesz co się dzieje, gdy nazywasz mądrą osobę głupią, a kogoś kto ciężko pracuje leniem? Taka osoba rozumie, że nie ma sensu się starać, bo i tak nie zdobędzie twojej cholernej aprobaty.
Lisa Kleypas
Tak naprawdę umarli pracują na nas do końca naszych dni, a umierają dopiero wraz z nami. Potrzebujemy nieustannie ich obecności, aby nas dręczyli, czy, lepiej, darzyli tym najtrudniejszym dla człowieka doświadczeniem, które jest dopiero przed nim, bliżej, dalej, lecz nie do uniknięcia, jako że poprzez ich śmierć uczymy się i własnego umierania.
Wiesław Myśliwski
(...) lubię to, że każdy jest inny. Byłoby strasznie nudno, gdyby wszyscy byli tacy sami.
Onjali Q. Rauf
Baśnie to zazwyczaj opowiastki z morałem. W bardziej ponurej wersji powyższej historii matka i syn umierają z głodu. Morał byłby wówczas następujący: Matki, postarajcie się realistycznie oceniać swoich zidiociałych synów bez względu na to, jak czarujące są ich chytre uśmieszki, jak bardzo raduje was widok ich złocistych kędziorów. Jeśli będziecie ich idealizować, jeśli będziecie upierać się przy zaletach, których ewidentnie nie mają, jeśli będziecie trwały w swym ślepym pragnieniu posiadania mądrego dziecka, takiego, w którym znajdziecie oparcie na stare lata, nie zdziwcie się, gdy po upadku na podłogę w łazience spędzicie tam całą noc, bo wasz synalek pije do świtu z kolegami.
Jaś i magiczna fasola kończy się jednak inaczej.
Wniosek, który płynie z tej konkretnej baśni, jest następujący: Ufaj nieznajomym. Nie trać wiary w magię.
Michael Cunningham