umierają na europejskie choroby... Opowieści naszego ludu przekazywano z pokolenia na pokolenie, ale teraz brytyjski rum uczynił naszych młodych głuchymi na słowa starszych. Nasi ludzie stali się uzależnieni od dóbr, których nie potrafią wytworzyć. Europejczycy zagarniają naszą ziemię, jakbyśmy nie istnieli. Moi Nipmukowie są jak zeszłoroczne liście zwiane z drzewa. Bogowie oddalają się, zapominając o nas, ponieważ my zapomnieliśmy o nich.
Eliot Pattison
-Miałaś rację, potrzebowałam czegoś maleńkiego. Jakiegoś m’czaja.
-Co to takiego? (…)
-M’czaja? Chyba można tak nazwać wszystko, co sprawia, że znowu stajesz się sobą. Na przykład gorącą herbatę w zimny dzień. Potrzymanie dziecka za rączkę. Każde maleńkie coś, co przywraca Cię do życia.
Jan Goldstein
Każdy człowiek ma pewną własną siatkę rozpoznawczą i interpretacyjną, którą, najczęściej odruchowo i bezrefleksyjnie, nakłada na każdą napotkaną rzeczywistość. Często jednak te inne rzeczywistości nie przystają, nie pasują do kodu naszej siatki i wówczas można tę rzeczywistość i jej elementy mylnie odczytać i w rezultacie błędnie zinterpretować. Odtąd człowiek ów będzie poruszać się w rzeczywistości fałszywej, w świecie mylących i nieprawdziwych pojęć i znaków.
Ryszard Kapuściński
Mam dwa mózgi. Nowoczesny i staroświecki. Nowoczesny szanuje twoją wolność, upaja się tolerancją, wykazuje zrozumienie. Staroświecki chce mieć cię na wyłączność, nie ma zamiaru się z nikim dzielić, podskakuje przy każdym niespodziewanym telefonie, wpada w popłoch na widok tajemniczego rachunku z restauracji, posępnieje kiedy poczuje na tobie jakiś nowy zapach, drży, kiedy zaczynasz dbać o kondycję albo kupujesz nowe ubrania, nabiera podejrzeń, kiedy uśmiechasz się przez sen, czuje żądzę mordu na samą myśl, że obejmuję cię inna kobieta, że czyjeś ramiona splatają się na twojej szyi, że czyjeś uda rozchylają się pod tobą...
Éric-Emmanuel Schmitt
Eliot Pattison
-Miałaś rację, potrzebowałam czegoś maleńkiego. Jakiegoś m’czaja.
-Co to takiego? (…)
-M’czaja? Chyba można tak nazwać wszystko, co sprawia, że znowu stajesz się sobą. Na przykład gorącą herbatę w zimny dzień. Potrzymanie dziecka za rączkę. Każde maleńkie coś, co przywraca Cię do życia.
Jan Goldstein
Każdy człowiek ma pewną własną siatkę rozpoznawczą i interpretacyjną, którą, najczęściej odruchowo i bezrefleksyjnie, nakłada na każdą napotkaną rzeczywistość. Często jednak te inne rzeczywistości nie przystają, nie pasują do kodu naszej siatki i wówczas można tę rzeczywistość i jej elementy mylnie odczytać i w rezultacie błędnie zinterpretować. Odtąd człowiek ów będzie poruszać się w rzeczywistości fałszywej, w świecie mylących i nieprawdziwych pojęć i znaków.
Ryszard Kapuściński
Mam dwa mózgi. Nowoczesny i staroświecki. Nowoczesny szanuje twoją wolność, upaja się tolerancją, wykazuje zrozumienie. Staroświecki chce mieć cię na wyłączność, nie ma zamiaru się z nikim dzielić, podskakuje przy każdym niespodziewanym telefonie, wpada w popłoch na widok tajemniczego rachunku z restauracji, posępnieje kiedy poczuje na tobie jakiś nowy zapach, drży, kiedy zaczynasz dbać o kondycję albo kupujesz nowe ubrania, nabiera podejrzeń, kiedy uśmiechasz się przez sen, czuje żądzę mordu na samą myśl, że obejmuję cię inna kobieta, że czyjeś ramiona splatają się na twojej szyi, że czyjeś uda rozchylają się pod tobą...
Éric-Emmanuel Schmitt