a obok nie ma nikogo, kto dodałby otuchy i zapewnił, że świat się nie kończy. Przytulił Elwirę i pogłaskał po plecach. Wiele dałby za to, aby ten gest choć trochę ukoił jej ból. Nagle pomyślał o tym, jak krucha i drobniutka jest istota, którą trzyma właśnie w ramionach. Mimo że miała mnóstwo przyjaciół i wszyscy bardzo ją lubili, była rozpaczliwie samotna.
Edyta Świętek
To nie pierwszy raz w historii świata, kiedy kobieta nie jest pewna, kto odpowiada za zainfekowanie jej tym... tym stworzeniem.
Dźgnęła się lekko w brzuch i skrzywiła.
- Zainfekowanie?
- Noszę pasożyta, co tu ukrywać? - odparła i wzruszyła ramionami. - To znaczy formalnie tylko jego zalążek, ale i tak czuję się jak Sigourney Weaver w "Obcym".
Remigiusz Mróz
Już przeszedłem z nią przez te okropne wczesne fazy miłości. Razem przetrwaliśmy etap niezręcznego nastoletniego seksu, kiedy nie potrafisz znaleźć miejsca, w które masz go włożyć, a kiedy już je znajdujesz, od razu dochodzisz. Poznaliśmy większość swoich fantazji i każde z nas zna historię tego drugiego. Nie mamy przed sobą tajemnic, nie okłamujemy się. Przeżyliśmy wspólnie tragedię. Wyznałem już Dakocie miłość, a zaczynanie od nowa z kimś innym byłoby przytłaczające.
Anna Todd
Mieszkam w niezbyt dużej kamienicy. Przez suterenę można dotrzeć na sam dół szybu windy. Kiedy ślęczałem w śródmiejskiej bibliotece, przygotowując artykuł o lemingach, wśliznęła się do szybu windy i kucnęła, obejmując rękami kolana podciągnięte pod brodę (w każdym razie tyle zdołała ustalić policja w wyniku oględzin miazgi). Wracałem co wieczór do domu za dwadzieścia jedenasta, punktualnie jak Kant. Chciała mi dać nauczkę, ta moja stara.
Leonard Cohen
Edyta Świętek
To nie pierwszy raz w historii świata, kiedy kobieta nie jest pewna, kto odpowiada za zainfekowanie jej tym... tym stworzeniem.
Dźgnęła się lekko w brzuch i skrzywiła.
- Zainfekowanie?
- Noszę pasożyta, co tu ukrywać? - odparła i wzruszyła ramionami. - To znaczy formalnie tylko jego zalążek, ale i tak czuję się jak Sigourney Weaver w "Obcym".
Remigiusz Mróz
Już przeszedłem z nią przez te okropne wczesne fazy miłości. Razem przetrwaliśmy etap niezręcznego nastoletniego seksu, kiedy nie potrafisz znaleźć miejsca, w które masz go włożyć, a kiedy już je znajdujesz, od razu dochodzisz. Poznaliśmy większość swoich fantazji i każde z nas zna historię tego drugiego. Nie mamy przed sobą tajemnic, nie okłamujemy się. Przeżyliśmy wspólnie tragedię. Wyznałem już Dakocie miłość, a zaczynanie od nowa z kimś innym byłoby przytłaczające.
Anna Todd
Mieszkam w niezbyt dużej kamienicy. Przez suterenę można dotrzeć na sam dół szybu windy. Kiedy ślęczałem w śródmiejskiej bibliotece, przygotowując artykuł o lemingach, wśliznęła się do szybu windy i kucnęła, obejmując rękami kolana podciągnięte pod brodę (w każdym razie tyle zdołała ustalić policja w wyniku oględzin miazgi). Wracałem co wieczór do domu za dwadzieścia jedenasta, punktualnie jak Kant. Chciała mi dać nauczkę, ta moja stara.
Leonard Cohen