Medytacja nie jest wyłącznie intelektualnym wysiłkiem zmierzającym do opanowania pewnych „pojęć o Bogu”
ani nawet do wtłoczenia w nasz umysł tajemnic wiary katolickiej. Pojęciowa wiedza o prawdach religijnych zajmuje w naszym życiu określone miejsce, i jest to miejsce ważne. Studia odgrywają istotną rolę w życiu modlitwy. Życie duchowe potrzebuje bowiem mocnych podstaw intelektualnych. Życiu medytacji winno zatem zawsze towarzyszyć studium teologii. Jednak sama medytacja nie jest ani „studiowaniem”, ani żadnym innym czysto intelektualnym zajęciem. Celem medytacji nie jest zdobycie czy pogłębienie obiektywnej i spekulatywnej wiedzy o Bogu, a także prawdy przez Niego objawionej.
Thomas Merton
Ale co tam mówić o święcie strażaka - w powszedni dzień każden tak zwany rycerz świętego Floriana co najmniej trzy do czterech obiadów zmuszony był w znajomych kuchniach opędzlować. Totyż takie sie zrobili mordziaste, takie "walizki" przed sobą nosili, że nie do wszystkich pożarów mogli wyjeżdżać. Gasili tylko na parterze, bo po drabinach doktorzy jem zabronili chodzić z powodu otłuszczenia serca. Pod względem koryta odpowiedzialne to byli posady.
Stefan Wiechecki Wiech
Olly: ok no dobrze to zostawiam oczy
Madeline: Jakiego koloru są twoje?
Olly: niebieskie
Madeline: Poproszę konkretniej.
Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu
Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego?
Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor?
Madeline: Czekoladowy brąz.
Olly: poproszę konkretniej
Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego
Olly: hehe. dobre.
Nicola Yoon
Leżąc przy naszym nocnym ognisku, patrzę na ten świetlisty owoc i mówię sobie: „Ludzie nie wiedzą, co to jest pomarańcza”. Mówię sobie także: „Jesteśmy skazani”, i jeszcze raz ta pewność nie pozbawia mnie doznawanej przyjemności. Ta połowa pomarańczy, którą ściskam w ręku, daje mi jedną z największych radości w życiu. Kładę się na plecach, zaczynam ssać owoc, liczę gwiazdy spadające. Przez minutę jestem nieskończenie szczęśliwy.
Antoine de Saint-Exupéry
Thomas Merton
Ale co tam mówić o święcie strażaka - w powszedni dzień każden tak zwany rycerz świętego Floriana co najmniej trzy do czterech obiadów zmuszony był w znajomych kuchniach opędzlować. Totyż takie sie zrobili mordziaste, takie "walizki" przed sobą nosili, że nie do wszystkich pożarów mogli wyjeżdżać. Gasili tylko na parterze, bo po drabinach doktorzy jem zabronili chodzić z powodu otłuszczenia serca. Pod względem koryta odpowiedzialne to byli posady.
Stefan Wiechecki Wiech
Olly: ok no dobrze to zostawiam oczy
Madeline: Jakiego koloru są twoje?
Olly: niebieskie
Madeline: Poproszę konkretniej.
Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu
Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego?
Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor?
Madeline: Czekoladowy brąz.
Olly: poproszę konkretniej
Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego
Olly: hehe. dobre.
Nicola Yoon
Leżąc przy naszym nocnym ognisku, patrzę na ten świetlisty owoc i mówię sobie: „Ludzie nie wiedzą, co to jest pomarańcza”. Mówię sobie także: „Jesteśmy skazani”, i jeszcze raz ta pewność nie pozbawia mnie doznawanej przyjemności. Ta połowa pomarańczy, którą ściskam w ręku, daje mi jedną z największych radości w życiu. Kładę się na plecach, zaczynam ssać owoc, liczę gwiazdy spadające. Przez minutę jestem nieskończenie szczęśliwy.
Antoine de Saint-Exupéry