jeśli można tak powiedzieć, przez kolejny rok z mniejszymi lub większymi przerwami dopóty, dopóki nie zdałem sobie sprawy z tego, że zachorowałem w dużej mierze właśnie dzięki tak wiernemu przywiązaniu się do „Marii”.
A. Slaughtre
Gdy rozmawiamy z drugą osobą, to pierwsze, co powinniśmy zrobić, to skupić się na tej czynności: być uważnym, słuchającym, nierozproszonym. Być zwróconym w kierunku tej osoby. Rozmawiając, nie możemy myśleć o czymś innym: o jutrze, o naszych pracach, które mamy jeszcze do wykonania, o załatwieniu różnych spraw... To byłoby lekceważeniem tego, który przed nami staje; tego, który się z nami spotyka. Chcąc być uczciwym wobec rozmówcy, szanować jego i czas, który nam poświęca, nie możemy pozwolić sobie na brak uwagi ani na odwracanie się, ucieczkę gdzieś dalej, w inny wymiar. Taka postawa wydaje się być wyrazem oschłości, obojętności. Jest przejawem niewrażliwości na to, co się w tym momencie dokonuje. Jest to bycie obok, poza spotkaniem, poza rzeczywistością. Nawet jeżeli na zewnątrz będzie widoczna prowadzona konwersacja, to jednak wnętrze będzie dalekie od niej. Będzie to tylko pozór rozmowy. Chcąc w pełni uczestniczyć w spotkaniu, człowiek musi być w nie zaangażować w pełni. Tutaj nie można działać tylko w połowie czy większej części. Aby rzeczywiście przeżyć spotkanie z drugą osobą, należy być czujnym. Wtedy będzie szansa, że nic nam nie umknie, że być może dostrzeżemy coś, czego wcześniej nie widzieliśmy.
Brunon Koniecko OSB
A. Slaughtre
Gdy rozmawiamy z drugą osobą, to pierwsze, co powinniśmy zrobić, to skupić się na tej czynności: być uważnym, słuchającym, nierozproszonym. Być zwróconym w kierunku tej osoby. Rozmawiając, nie możemy myśleć o czymś innym: o jutrze, o naszych pracach, które mamy jeszcze do wykonania, o załatwieniu różnych spraw... To byłoby lekceważeniem tego, który przed nami staje; tego, który się z nami spotyka. Chcąc być uczciwym wobec rozmówcy, szanować jego i czas, który nam poświęca, nie możemy pozwolić sobie na brak uwagi ani na odwracanie się, ucieczkę gdzieś dalej, w inny wymiar. Taka postawa wydaje się być wyrazem oschłości, obojętności. Jest przejawem niewrażliwości na to, co się w tym momencie dokonuje. Jest to bycie obok, poza spotkaniem, poza rzeczywistością. Nawet jeżeli na zewnątrz będzie widoczna prowadzona konwersacja, to jednak wnętrze będzie dalekie od niej. Będzie to tylko pozór rozmowy. Chcąc w pełni uczestniczyć w spotkaniu, człowiek musi być w nie zaangażować w pełni. Tutaj nie można działać tylko w połowie czy większej części. Aby rzeczywiście przeżyć spotkanie z drugą osobą, należy być czujnym. Wtedy będzie szansa, że nic nam nie umknie, że być może dostrzeżemy coś, czego wcześniej nie widzieliśmy.
Brunon Koniecko OSB