od krajobrazu, przedmiotu, osoby, kładące się piętnem na błonie. Negatywy zdjęć stanowiły najmocniejszy element wspomenień. Były oparzeliną zostawioną przez ogień, siniakiem na skórze.
Ali Shaw
Gdy wyciągam rękę, dosięgam każdego zakątka na ziemi. Cały świat, zwinięty jak tobołek, jest wciśnięty do środka. Za drzwiami, gdzie rzeka, gdzie drogi, my będziemy. Możemy zabrać świat ze sobą na wędrówkę, a słońce wsunąć pod twe ramię. Śpiesz się, już późno. Nie wiem, czy to jest szczęśliwe zakończenie, ale oto jesteśmy wolni, a przed nami otwarta przestrzeń.
Jeanette Winterson
Koniec wojny ma to do siebie, że gdy umilkną wiwaty, człowiek jest rozdarty. Tak, walczyło się za słuszną sprawę. Tak, można wychylić swój dzban dumy. Ale zwycięstwo to niejasna, dwuznaczna sprawa. Będę się dalej zastanawiał nad swoimi działaniami. Tymczasem generał Johnston i jego towarzysze, walczący za niesłuszną sprawę, zgorzkniali teraz i rozpamiętujący klęskę, uwznioślają się w swej szlachetnej żałości, która obdarzy ich mocą na całe stulecie.
E. L. Doctorow
Kocham ją. Jestem takim szczęściarzem, że ją kocham, van Houten. Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego.
Jestem, Augustusie.
Jestem.
John Green
Ali Shaw
Gdy wyciągam rękę, dosięgam każdego zakątka na ziemi. Cały świat, zwinięty jak tobołek, jest wciśnięty do środka. Za drzwiami, gdzie rzeka, gdzie drogi, my będziemy. Możemy zabrać świat ze sobą na wędrówkę, a słońce wsunąć pod twe ramię. Śpiesz się, już późno. Nie wiem, czy to jest szczęśliwe zakończenie, ale oto jesteśmy wolni, a przed nami otwarta przestrzeń.
Jeanette Winterson
Koniec wojny ma to do siebie, że gdy umilkną wiwaty, człowiek jest rozdarty. Tak, walczyło się za słuszną sprawę. Tak, można wychylić swój dzban dumy. Ale zwycięstwo to niejasna, dwuznaczna sprawa. Będę się dalej zastanawiał nad swoimi działaniami. Tymczasem generał Johnston i jego towarzysze, walczący za niesłuszną sprawę, zgorzkniali teraz i rozpamiętujący klęskę, uwznioślają się w swej szlachetnej żałości, która obdarzy ich mocą na całe stulecie.
E. L. Doctorow
Kocham ją. Jestem takim szczęściarzem, że ją kocham, van Houten. Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego.
Jestem, Augustusie.
Jestem.
John Green