co dobrego wynikło z tego, że kiedyś wpadła pod samochód. Albo z tego, że urodziła się e Rodzinnym, a nie w Paryżu czy Rzymie. I w dodatku w czasach Peerelu. Ale czuje, że z czasem się dowie. Wszystkiego się dowie. Sens życia ujawnia się wolno, dzień po dniu, aż do ostatniej odsłony. Sens lub bezsens...
Hanna Kowalewska
Biały Wieloryb wciąż spał i nie dawał się obudzić, ale szybko odkryły, że umie chodzić przez sen. Bo rzeczywiście umiał, ale szedł tylko wtedy, kiedy Otello i Sir Ritchfield pchali go rogami i kiedy reszta stada szła tuż przed nim, mecząc: <Żarcie!>
Leonie Swann
Nie takie życie sobie wybrałam. Nie takiego życia chciałam dla siebie, ani dla niej – dokończyła, starannie obciągając rękawy koszuli. Przez chwilę jeszcze patrzyła w lustro, spojrzeniem przekonując sama siebie o słuszności swoich decyzji. Później dokończyła makijaż.
Tomasz Bartosiewicz
- Idziesz, Zordon?
- Idę, idę - odparł, strzepując trochę błota.
- To przyspiesz, bo mój instynkt mówi mi że trafimy jak dzik w sosnę.
Oryński pokręcił głową.
- Sama wymyślasz te porównania?
- Nie.
Remigiusz Mróz
Halt Siwobrody znany jest,
Ten co waleczne serce ma
Z tego, że nożem strzyże się
I czesze się widelcem
Bywaj zdrów Halcie Siwobrody,
Bywaj mi, bywaj zdrów
Bywaj zdrów Halcie Siwobrody
Jutro spotkamy się znów.
John Flanagan
Patrząc w ciemność tę głęboką, stałem ze zdumieniem w oku,
Sny śniąc, jakich nikt z śmiertelnych nie śmiał śnić; drżąc w zwątpień męce.
Cisza była niezmącona.
Edgar Allan Poe
Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógłbym kogoś zabić...
Dopóki nie poznałem Ciebie i nie pomyślałem, że ktoś mógłby Cię skrzywdzić...Dla Twoich wrogów jestem kostuchą, a w dłoni mej dzierżę kosę.
Michał Kellen
Hanna Kowalewska
Biały Wieloryb wciąż spał i nie dawał się obudzić, ale szybko odkryły, że umie chodzić przez sen. Bo rzeczywiście umiał, ale szedł tylko wtedy, kiedy Otello i Sir Ritchfield pchali go rogami i kiedy reszta stada szła tuż przed nim, mecząc: <Żarcie!>
Leonie Swann
Nie takie życie sobie wybrałam. Nie takiego życia chciałam dla siebie, ani dla niej – dokończyła, starannie obciągając rękawy koszuli. Przez chwilę jeszcze patrzyła w lustro, spojrzeniem przekonując sama siebie o słuszności swoich decyzji. Później dokończyła makijaż.
Tomasz Bartosiewicz
- Idziesz, Zordon?
- Idę, idę - odparł, strzepując trochę błota.
- To przyspiesz, bo mój instynkt mówi mi że trafimy jak dzik w sosnę.
Oryński pokręcił głową.
- Sama wymyślasz te porównania?
- Nie.
Remigiusz Mróz
Halt Siwobrody znany jest,
Ten co waleczne serce ma
Z tego, że nożem strzyże się
I czesze się widelcem
Bywaj zdrów Halcie Siwobrody,
Bywaj mi, bywaj zdrów
Bywaj zdrów Halcie Siwobrody
Jutro spotkamy się znów.
John Flanagan
Patrząc w ciemność tę głęboką, stałem ze zdumieniem w oku,
Sny śniąc, jakich nikt z śmiertelnych nie śmiał śnić; drżąc w zwątpień męce.
Cisza była niezmącona.
Edgar Allan Poe
Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógłbym kogoś zabić...
Dopóki nie poznałem Ciebie i nie pomyślałem, że ktoś mógłby Cię skrzywdzić...Dla Twoich wrogów jestem kostuchą, a w dłoni mej dzierżę kosę.
Michał Kellen