smrodliwe wyziewy z kawiarni hotelu "Mansion House". Mniejszy z nich pełnił funkcję poczekalni, której nigdy nie zamykałem na klucz, żeby klienci mogli wejść i zaczekać - o ile miałem klientów i o ile byli oni skłonni czekać.
Raymond Chandler
Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na Ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, jeśli nie schowasz sie w cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce.
Philips Bosmans.
Gabriela Gargaś
Umysł dziecka – las, którego wierzchołki lekko się poruszają, gałęzie
splatają, liście, drżąc, dotykają. Są chwile, gdy drzewo łączy
się delikatnym dotknięciem z sąsiednim, a przez sąsiada udziela mu się drganie stu, tysiąca drzew – całego lasu. Każde nasze:
„dobrze – źle – uważaj – jeszcze – raz” – to jak wicher, który
chaos wprowadza.
Janusz Korczak
-Więc, ulice są otwarte - stwierdził Rassiter. Mrugnął chytrze okiem do Entreriego. - Do opanowania.
- Ty i ja? - zadumał się Entreri.
Rassiter wzruszył ramionami.
- Kilku w Calimporcie będzie ci się przeciwstawiać - powiedział szczurołak. - Ale mymi zaraźliwymi ukąszeniami, w ciągu kilku tygodni zbiorę tłum lojalnych współpracowników. Z pewnością nikt nie odważy się oprzeć nam w nocy.
Entreri podszedł do niego i wraz z nim patrzył na dom gildii.
- Tak, mój żarłoczny przyjacielu - powiedział cicho - ale pozostają dwa problemy.
- Dwa?
- Dwa - powtórzył Entreri. - Po pierwsze, działam sam.
Ciało Rassitera wyprężyło się, gdy ostrze sztyletu wbiło się w jego kręgosłup.
- Po drugie - kontynuował Entreri - jesteś już martwy. - Wyszarpnął skrwawiony sztylet i trzymał go pionowo, aby wytrzeć ostrze o płaszcz Rassitera, gdy szczurołak bez życia osunął się na ziemię.
Robert Anthony Salvatore
Raymond Chandler
Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na Ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, jeśli nie schowasz sie w cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce.
Philips Bosmans.
Gabriela Gargaś
Umysł dziecka – las, którego wierzchołki lekko się poruszają, gałęzie
splatają, liście, drżąc, dotykają. Są chwile, gdy drzewo łączy
się delikatnym dotknięciem z sąsiednim, a przez sąsiada udziela mu się drganie stu, tysiąca drzew – całego lasu. Każde nasze:
„dobrze – źle – uważaj – jeszcze – raz” – to jak wicher, który
chaos wprowadza.
Janusz Korczak
-Więc, ulice są otwarte - stwierdził Rassiter. Mrugnął chytrze okiem do Entreriego. - Do opanowania.
- Ty i ja? - zadumał się Entreri.
Rassiter wzruszył ramionami.
- Kilku w Calimporcie będzie ci się przeciwstawiać - powiedział szczurołak. - Ale mymi zaraźliwymi ukąszeniami, w ciągu kilku tygodni zbiorę tłum lojalnych współpracowników. Z pewnością nikt nie odważy się oprzeć nam w nocy.
Entreri podszedł do niego i wraz z nim patrzył na dom gildii.
- Tak, mój żarłoczny przyjacielu - powiedział cicho - ale pozostają dwa problemy.
- Dwa?
- Dwa - powtórzył Entreri. - Po pierwsze, działam sam.
Ciało Rassitera wyprężyło się, gdy ostrze sztyletu wbiło się w jego kręgosłup.
- Po drugie - kontynuował Entreri - jesteś już martwy. - Wyszarpnął skrwawiony sztylet i trzymał go pionowo, aby wytrzeć ostrze o płaszcz Rassitera, gdy szczurołak bez życia osunął się na ziemię.
Robert Anthony Salvatore