i kompleks na kompleksie. Każdy sumiennie pielęgnowany i co jakiś czas odkurzany albo podlewany łzami nad sobą i swoim smutnym życiem. I równie sumienna dbałość, aby przypadkiem coś się w tym smutnym życiu nie zmieniło. Kroczek do przodu i dwa w tył!
Katarzyna Leżeńska
(...) gdyby nie przeszkadzać rozwojowi embrionu, rozwinąłby się z niego człowiek. Prawo rzymskie używało formuły, że z człowieka rodzi się człowiek, a nie monstrum jakoweś. Dlatego nasciturus, "jeszcze nie narodzony", posiadał w antycznym prawue przywileje, choćby prawo do dziedziczenia. To pokazuje instytucję naszej kultury. O s o b a - coś osobnego. Osobność genetyczna i ciągłość rozwojowa oznaczają, że mamy do czynienia z osobnym bytem. s.121.
Jan Kaczkowski
- No właśnie. Cichuteńko. Nawet słychać brzęk łyżeczki w szklance. Zapamiętaj sobie: kiedy człowiek przestaje słyszeć stukot kół i zgadza się jechać dalej, staje się pasażerem.
- Nikt nas nie pyta, czy się zgadzamy, czy nie - powiedział Andriej. - Nawet nie pamiętamy jak tu trafiliśmy. Po prostu jedziemy i już. Nie pozostaje nam nic innego.
- Pozostaje to, co w życiu najtrudniejsze. Jechać pociągiem i nie być jego pasażerem - oznajmił Chan.
Wiktor Pielewin
W każdym razie moja wielka powieść wciąż tkwi we mnie i czeka na dobrą chwilę. Wczoraj spojrzałem głęboko w siebie i znów ją zobaczyłem. Siedziała sobie spokojnie, paliła fajkę i patrzyła na mnie. Pomachałem jej, prosząc, by uzbroiła się w cierpliwość, a ona uśmiechnęła się, jakby chciała powiedzieć: ,,Wszystko w swoim czasie, mój chłopcze. Ja się nie śpieszę, mam czas". - L. Durrell
Lawrence Durrell
Katarzyna Leżeńska
(...) gdyby nie przeszkadzać rozwojowi embrionu, rozwinąłby się z niego człowiek. Prawo rzymskie używało formuły, że z człowieka rodzi się człowiek, a nie monstrum jakoweś. Dlatego nasciturus, "jeszcze nie narodzony", posiadał w antycznym prawue przywileje, choćby prawo do dziedziczenia. To pokazuje instytucję naszej kultury. O s o b a - coś osobnego. Osobność genetyczna i ciągłość rozwojowa oznaczają, że mamy do czynienia z osobnym bytem. s.121.
Jan Kaczkowski
- No właśnie. Cichuteńko. Nawet słychać brzęk łyżeczki w szklance. Zapamiętaj sobie: kiedy człowiek przestaje słyszeć stukot kół i zgadza się jechać dalej, staje się pasażerem.
- Nikt nas nie pyta, czy się zgadzamy, czy nie - powiedział Andriej. - Nawet nie pamiętamy jak tu trafiliśmy. Po prostu jedziemy i już. Nie pozostaje nam nic innego.
- Pozostaje to, co w życiu najtrudniejsze. Jechać pociągiem i nie być jego pasażerem - oznajmił Chan.
Wiktor Pielewin
W każdym razie moja wielka powieść wciąż tkwi we mnie i czeka na dobrą chwilę. Wczoraj spojrzałem głęboko w siebie i znów ją zobaczyłem. Siedziała sobie spokojnie, paliła fajkę i patrzyła na mnie. Pomachałem jej, prosząc, by uzbroiła się w cierpliwość, a ona uśmiechnęła się, jakby chciała powiedzieć: ,,Wszystko w swoim czasie, mój chłopcze. Ja się nie śpieszę, mam czas". - L. Durrell
Lawrence Durrell