wyrazu, że idea główna każdego pokolenia nie będzie już odtąd zapisywana w tym samym, co dotychczas, materiale ani w ten sam sposób, że księga kamienna, tak mocna i trwała, ustąpi miejsca księdze papierowej, jeszcze mocniejszej i jeszcze trwalszej.
Victor Hugo
- Ta Angielka przez całe zajęcia gapi się w okno, a potem wygląda na dotkniętą, gdy pytam o zaległą pracę.
- Ona ma jakieś problemy - mruknął stary profesor.
- Jakie ?
- Nie jestem pewnien. Niewiele mówi o sobie. Jestem zdumiony, że ak szybo ją zauważyłeś. Nie rzuca się w oczy. Traktuj ją łagodnie - poprosił ojciec.
- Nie sądzę, by się mną przejmowała. Po prostu jest zbyt skoncentrowana na czymś innym.
Alison Fraser
Pamięta, jak odwijał pogniecione dolarówki ze zwitka, jak płacił w recepcji samotnego motelu. Pamięta ciężar starego mosiężnego klucza w ręku, stęchły zapach tanich pokoi, jęk sprężyn, kiedy padał na anonimowe łóżko. Pogodne, zaciekawione kelnerki w starych knajpach. Dziesięciominutowe rozmowy z kierowcami, biorącymi go na łebka, odpryski bliskiego kontaktu dwóch ludzi wybranych spośród zamieszkujących tę zatłoczoną planetę miliardów. Życie włóczęgi. Urok tego życia był jego częścią, wielką częścią, brakowało mu go , kiedy siedział w Garrison albo w domu z Jodie. Bardzo mu go brakowało. Mniej więcej tak bardzo, jak w tej chwili brakowało mu jej.
Lee Child
Obcowanie z książkami towarzyszy mi w całym życiu i wspomaga wszędzie; pociesza w starości i samotności; zwalnia z ciężaru nudnej bezczynności i wyzwala w każdej porze z towarzystwa, które mnie mierzi; tępi ostrze cierpień, o ile nie są zbyt ostateczne i wszechwładne. Aby się oderwać od dokuczliwej myśli, starczy mi jeno uciec się do książek. Odciągają mnie łatwo ku sobie i uwalniają od własnej wyobraźni; i nie są mi krzywe, widząc, iż szukam ich jeno w braku owych innych przyjemności, prawdziwszych, żywszych i naturalniejszych; zawżdy przyjmują mnie z jednaką twarzą”.
Michel de Montaigne
Victor Hugo
- Ta Angielka przez całe zajęcia gapi się w okno, a potem wygląda na dotkniętą, gdy pytam o zaległą pracę.
- Ona ma jakieś problemy - mruknął stary profesor.
- Jakie ?
- Nie jestem pewnien. Niewiele mówi o sobie. Jestem zdumiony, że ak szybo ją zauważyłeś. Nie rzuca się w oczy. Traktuj ją łagodnie - poprosił ojciec.
- Nie sądzę, by się mną przejmowała. Po prostu jest zbyt skoncentrowana na czymś innym.
Alison Fraser
Pamięta, jak odwijał pogniecione dolarówki ze zwitka, jak płacił w recepcji samotnego motelu. Pamięta ciężar starego mosiężnego klucza w ręku, stęchły zapach tanich pokoi, jęk sprężyn, kiedy padał na anonimowe łóżko. Pogodne, zaciekawione kelnerki w starych knajpach. Dziesięciominutowe rozmowy z kierowcami, biorącymi go na łebka, odpryski bliskiego kontaktu dwóch ludzi wybranych spośród zamieszkujących tę zatłoczoną planetę miliardów. Życie włóczęgi. Urok tego życia był jego częścią, wielką częścią, brakowało mu go , kiedy siedział w Garrison albo w domu z Jodie. Bardzo mu go brakowało. Mniej więcej tak bardzo, jak w tej chwili brakowało mu jej.
Lee Child
Obcowanie z książkami towarzyszy mi w całym życiu i wspomaga wszędzie; pociesza w starości i samotności; zwalnia z ciężaru nudnej bezczynności i wyzwala w każdej porze z towarzystwa, które mnie mierzi; tępi ostrze cierpień, o ile nie są zbyt ostateczne i wszechwładne. Aby się oderwać od dokuczliwej myśli, starczy mi jeno uciec się do książek. Odciągają mnie łatwo ku sobie i uwalniają od własnej wyobraźni; i nie są mi krzywe, widząc, iż szukam ich jeno w braku owych innych przyjemności, prawdziwszych, żywszych i naturalniejszych; zawżdy przyjmują mnie z jednaką twarzą”.
Michel de Montaigne