życie. I to sprawia, że życie jest tak piękne i fascynujące. Takie właśnie małe i zagubione dzieci widziałam w chłopcach z karabinami.
Karolina Kozioł
Bo widzicie, zamiast strachu przepełniał mnie lód i ogień. Gdzieś w głębi szalałem z wściekłości, gorącej furii, która groziła wybuchem. Lecz na zewnątrz pozostałem zimny jak lód, umysł miałem ostry i czysty, oddychałem powoli.
Joseph Delaney
W każdym z nas leżą jakby złoża różnych metali, o których nie mamy pojęcia. Coś nas popycha, coś nas dokądś ciągnie, choć sami nie wiemy co. Czasami czerpiemy z drzemiących w nas bogactw, choć wcale nie robimy tego świadomie.
Carolina De Robertis
(...) Takie dziwaczne uczucie... Niczym-nie-pochłonięcie... Z-nikim-niezwiązanie... Jakbym był z kimś zaręczony... ale z kim, kiedy i po co — niepojęte... Jakby mnie okupywano i to okupywano całkiem słusznie, zgodnie z układem o przyjaźni i wzajemnej pomocy, ale mimo wszystko okupywano
Wieniedikt Jerofiejew
Nikt nie jest ostatecznie martwy, dopóki nie uspokoją się zmarszczki, jakie wzbudził na powierzchni rzeczywistości – dopóki zegar przez niego nakręcony nie stanie, dopóki wino przez nią nastawione nie dokończy fermentacji, dopóki plon, jaki zasiał, nie zostanie zebrany.
Terry Pratchett
Milczał więc dalej. Milczał, ale teraz udając już, że się nie domyśla niczego, że nie wie. Czepiał się tej naiwnej nadziei, że skoro nic nie zostało powiedziane, tego co przeszło z oczu w oczy można się wyprzeć. Można skłamać, że to niedomyślność...
Stanisław Lem
Jestem mrocznym władcą, który wykradł narzeczoną wiosny. Jestem demonem, koszmarem i spotka mnie zły koniec. On zaś jest złotym księciem, bohaterem, który otrzyma cię jako swoją nagrodę za to, że nie zginął z powodu głupoty i arogancji.
Sarah J. Maas
Karolina Kozioł
Bo widzicie, zamiast strachu przepełniał mnie lód i ogień. Gdzieś w głębi szalałem z wściekłości, gorącej furii, która groziła wybuchem. Lecz na zewnątrz pozostałem zimny jak lód, umysł miałem ostry i czysty, oddychałem powoli.
Joseph Delaney
W każdym z nas leżą jakby złoża różnych metali, o których nie mamy pojęcia. Coś nas popycha, coś nas dokądś ciągnie, choć sami nie wiemy co. Czasami czerpiemy z drzemiących w nas bogactw, choć wcale nie robimy tego świadomie.
Carolina De Robertis
(...) Takie dziwaczne uczucie... Niczym-nie-pochłonięcie... Z-nikim-niezwiązanie... Jakbym był z kimś zaręczony... ale z kim, kiedy i po co — niepojęte... Jakby mnie okupywano i to okupywano całkiem słusznie, zgodnie z układem o przyjaźni i wzajemnej pomocy, ale mimo wszystko okupywano
Wieniedikt Jerofiejew
Nikt nie jest ostatecznie martwy, dopóki nie uspokoją się zmarszczki, jakie wzbudził na powierzchni rzeczywistości – dopóki zegar przez niego nakręcony nie stanie, dopóki wino przez nią nastawione nie dokończy fermentacji, dopóki plon, jaki zasiał, nie zostanie zebrany.
Terry Pratchett
Milczał więc dalej. Milczał, ale teraz udając już, że się nie domyśla niczego, że nie wie. Czepiał się tej naiwnej nadziei, że skoro nic nie zostało powiedziane, tego co przeszło z oczu w oczy można się wyprzeć. Można skłamać, że to niedomyślność...
Stanisław Lem
Jestem mrocznym władcą, który wykradł narzeczoną wiosny. Jestem demonem, koszmarem i spotka mnie zły koniec. On zaś jest złotym księciem, bohaterem, który otrzyma cię jako swoją nagrodę za to, że nie zginął z powodu głupoty i arogancji.
Sarah J. Maas