Wierzyć możemy dzięki zmysłom, narzędziom wykorzystywanym do postrzegania świata: wzrokowi, dotykowi, pamięci. Jeśli
nas okłamią, niczemu nie można ufać. A nawet, jeśli nie wierzymy, wciąż nie można podróżować inaczej niż szlakiem wskazywanym przez nasz rozsądek. I drogę tę musimy przejść do końca.
Neil Gaiman
Możliwe, że ten dziennik odbiera mojej pracy pewną ilość siły, uwagi i wewnętrznego skupienia, jakie posiadam – ale może właśnie ten dziennik jest moim prawdziwym zadaniem, a wszystko inne stanowi tylko marnotrawstwo tych sił.
Sándor Márai
Pogoda, mróz! Śnieg skrzypiał pod płozami i skrzył się na polach. Pod zachód słońca te ogromne białe płaszczyzny nabrały odblasku zupełnie fioletowego. W lipach pod Płoszowem tłukły się z wielkim krakaniem stada wron. Zima, mocna zima u nas – to jednak piękna rzecz".
Henryk Sienkiewicz
A może by kilku przywiązać do drzew i wetknąć im czerwone sztandary w ręce? -
zaproponował Jakub. - Do tego podczepić przewody elektryczne i w odpowiedniej chwili
prąd się puści, a oni flagami zamachają. To by dopiero było godne powitanie Armii
Czerwonej.
Andrzej Pilipiuk
Ciszę po drugiej stronie, którą tak pragnie się przerwać najszczerszą na świecie rozmową, ale czuje się i głuchym, i niemym jednocześnie. I kompletnie zakleszczonym w swoim upośledzeniu wywołanym strachem.
Znałam.
Izabela Jung
-Na pomoście siedzi pięć mew. Jedna z nich postanawia odlecieć. Ile mew pozostaje?
-Jak to...? Cztery.
-Źle - pokręcił głową Jones. - Jest ich wciąż pięć. Decyzja o odlocie i faktyczne poderwanie się do lotu to dwie różne sprawy.
Andy Andrews
Kochasz w bliskiej osobie jej wady i zalety, uśmiechy, gesty oraz sposób, w jaki mówi, to, jak śpi... Kochasz mimo przeciwności, nie oczekując niczego w zamian, poświęcasz się, by dać komuś szczęście, bo ono jest również twoim.
Lidia Helena Zelman
Neil Gaiman
Możliwe, że ten dziennik odbiera mojej pracy pewną ilość siły, uwagi i wewnętrznego skupienia, jakie posiadam – ale może właśnie ten dziennik jest moim prawdziwym zadaniem, a wszystko inne stanowi tylko marnotrawstwo tych sił.
Sándor Márai
Pogoda, mróz! Śnieg skrzypiał pod płozami i skrzył się na polach. Pod zachód słońca te ogromne białe płaszczyzny nabrały odblasku zupełnie fioletowego. W lipach pod Płoszowem tłukły się z wielkim krakaniem stada wron. Zima, mocna zima u nas – to jednak piękna rzecz".
Henryk Sienkiewicz
A może by kilku przywiązać do drzew i wetknąć im czerwone sztandary w ręce? -
zaproponował Jakub. - Do tego podczepić przewody elektryczne i w odpowiedniej chwili
prąd się puści, a oni flagami zamachają. To by dopiero było godne powitanie Armii
Czerwonej.
Andrzej Pilipiuk
Ciszę po drugiej stronie, którą tak pragnie się przerwać najszczerszą na świecie rozmową, ale czuje się i głuchym, i niemym jednocześnie. I kompletnie zakleszczonym w swoim upośledzeniu wywołanym strachem.
Znałam.
Izabela Jung
-Na pomoście siedzi pięć mew. Jedna z nich postanawia odlecieć. Ile mew pozostaje?
-Jak to...? Cztery.
-Źle - pokręcił głową Jones. - Jest ich wciąż pięć. Decyzja o odlocie i faktyczne poderwanie się do lotu to dwie różne sprawy.
Andy Andrews
Kochasz w bliskiej osobie jej wady i zalety, uśmiechy, gesty oraz sposób, w jaki mówi, to, jak śpi... Kochasz mimo przeciwności, nie oczekując niczego w zamian, poświęcasz się, by dać komuś szczęście, bo ono jest również twoim.
Lidia Helena Zelman