życie było twoimi rodzicami. Kto dał tobie ciało i umysł? Twoi rodzice stworzyli twoje istnienie. W przyszłości ty stworzysz istnienie dla swoich dzieci i tak w nieskończoność.".
Chang Sik Kim
- Wiem, że dzwonię za wcześnie - odezwał się Gabe - ale nie mogłem się doczekać. No i jak leci?
Obsypują cię diamentami?
Lola skrzywiła się w ciemności.
- Fajnie by było. Tyle że raczej ciskają granaty.
Jill Mansell
Czy to wystarczy, aby takie urodzenie w przysłowiowym czepku dawało szczęście i powodzenie na całe życie? Jak to się sprawdziło przez następne lata wojny, później zależności i wreszcie wolności? Czy to miało jakieś znaczenie w ciągu kolejnych lat?
Jan Melerski
Pomyślała, że życie to taka przekorna pleciuga. Żeby komuś dać, komuś innemu musi zabrać. Tym da, tamtym zabierze i tak bez końca. Była tylko bardzo ciekawa, czy życie robiło czasem coś na wzór bilansu zysków i strat. Czy było sprawiedliwe?
Anna Ficner-Ogonowska
(...) ale widziała jego uśmiech: świadomość, że wygrał, ma pełnię władzy. A kiedy ktoś raz to zaakceptuje, przeprosi, zignoruje i pozwoli sobie na upokorzenie, nie ma już drogi powrotnej. Po przejściu tej bariery następnym razem jest łatwiej- zarówno oprawcy, jak i ofierze
Cathy Glass
Jesteśmy jak matrioszki, figurki chowane jedna w drugiej - nasze życie jest możliwe tylko dlatego, że żyją w nas inni. Lecz podczas gdy matrioszki można porozstawiać obok siebie, nas nie da się oddzielić od naszych komórkowych i genetycznych pomocników.
Jesteśmy porostami w wielkiej skali.
David George Haskell
- Wampiry - mama wyszeptała Jessice do ucha - są takie drażliwe.
- Słyszałam - burknęłam.
- Naprawdę?
- Mam przechlapane - Jessica szepnęła w odpowiedzi. - Nie mogę nawet pierdnąć na drugim piętrze, żeby Bets nie usłyszała na parterze.
- O rany.
Mary Janice Davidson
Chang Sik Kim
- Wiem, że dzwonię za wcześnie - odezwał się Gabe - ale nie mogłem się doczekać. No i jak leci?
Obsypują cię diamentami?
Lola skrzywiła się w ciemności.
- Fajnie by było. Tyle że raczej ciskają granaty.
Jill Mansell
Czy to wystarczy, aby takie urodzenie w przysłowiowym czepku dawało szczęście i powodzenie na całe życie? Jak to się sprawdziło przez następne lata wojny, później zależności i wreszcie wolności? Czy to miało jakieś znaczenie w ciągu kolejnych lat?
Jan Melerski
Pomyślała, że życie to taka przekorna pleciuga. Żeby komuś dać, komuś innemu musi zabrać. Tym da, tamtym zabierze i tak bez końca. Była tylko bardzo ciekawa, czy życie robiło czasem coś na wzór bilansu zysków i strat. Czy było sprawiedliwe?
Anna Ficner-Ogonowska
(...) ale widziała jego uśmiech: świadomość, że wygrał, ma pełnię władzy. A kiedy ktoś raz to zaakceptuje, przeprosi, zignoruje i pozwoli sobie na upokorzenie, nie ma już drogi powrotnej. Po przejściu tej bariery następnym razem jest łatwiej- zarówno oprawcy, jak i ofierze
Cathy Glass
Jesteśmy jak matrioszki, figurki chowane jedna w drugiej - nasze życie jest możliwe tylko dlatego, że żyją w nas inni. Lecz podczas gdy matrioszki można porozstawiać obok siebie, nas nie da się oddzielić od naszych komórkowych i genetycznych pomocników.
Jesteśmy porostami w wielkiej skali.
David George Haskell
- Wampiry - mama wyszeptała Jessice do ucha - są takie drażliwe.
- Słyszałam - burknęłam.
- Naprawdę?
- Mam przechlapane - Jessica szepnęła w odpowiedzi. - Nie mogę nawet pierdnąć na drugim piętrze, żeby Bets nie usłyszała na parterze.
- O rany.
Mary Janice Davidson