Przejdź do głównej zawartości

Nie było w tym żadnego sensu, poza chęcią poniżenia, pisze Sabina Baral. Gdy

pociąg zbliża się do granicy, zabrania sobie płakać. Zrzuca z siebie polskość. "Mam was dosyć. Wygraliście. Nie, to my wygraliśmy. Raczej wszyscy przegraliśmy. Wszystko jedno. Wyjeżdżamy. Będziecie mieli swoją Polskę Judenfrei, Judenrein. Niech tylko przekroczyny tę granicę, za chwilę wasz antysemityzm będzie już tylko waszym problemem.
Maciej Zaremba Bielawski

Ponoć poczucie komfortu każdego człowieka odpowiada stopniowi, w jakim panuje on nad swoim życiem.
Krystyna Mirek

my, na Zachodzie, musimy kierować się bardziej w stronę postawy Wschodu, oddalić się od podejścia ukształtowanego przez technologię, w którym człowiek postrzegany jest jako istota poza przyrodą, będącą obiektem jego manipulacji. Myśli te dawno już zaświtały w umysłach wielu Norwegów, u większości jednak nie były wycyzelowane i nie łączyli ich oni ze światem Wschodu i nową nauką – ekologią.
Agnieszka Knyt

Jeśli masz w sobie ból, to go masz, i już. Wszędzie za tobą pójdzie. Nie uciekniesz przed nim. Nie wymażesz go, nie odepchniesz. Zawsze wróci. Po tym wszystkim, co się wydarzyło, myślę sobie, że jest chyba tylko jeden sposób, by go przetrwać. Trzeba go wpuścić. Pozwolić, by cię zranił. Nie ma na co czekać, i tak cię dosięgnie. Równie dobrze można to zrobić teraz.
Val Emmich

Nadchodzi już królestwo Boże! Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
praca zbiorowa

Choć życie miało wiele wad i niedostatków, alternatywa okazywała się nieskończenie gorsza.
Val McDermid

Nie dążmy do perfekcji. dążmy do tego. żeby żyć lepiej.
Regina Brett

W szalejącej burzy śnieżnej przeszła przez Ponurą Przełęcz, za towarzystwo mając jedynie dwie pasterki z Przyczółka Dewcomba, które pokazywały jej drogę.
Założyłem, że żadna racjonalna istota nie odważy się stawić czoła takiej pogodzie, więc nie byłem nawet w saarantrasie, by ją przywitać.
Zwiadowcy wprowadzili ją do naszej jaskini, tę malutką, na wpół zamarzniętą dziewczynkę, wokół niej wirował śnieg.
Wszyscy się na nią gapiliśmy, nie wiedząc, co myśleć, aż odrzuciła lamowany futrem kaptur i odwinęła wełniany szal z twarzy.
Spojrzała mi w oczy i już wiedziałem.
Przez dłuższą chwilę panowała cisza, aż Glisselda spytała:
– Co wiedziałeś, Ardmagarze?
– Że natrafiłem na godnego siebie przeciwnika.
Rachel Hartman

Gemeoss