nie ma niczego pięknego ani literackiego, ani tajemniczo głębokiego. Depresja jest jak ciężar, spod którego nie można się wydostać. Przygniata, sprawiając, że nawet takie drobiazgi, jak zawiązanie butów czy przeżucie tostu, przypominają dwudziestomilową wspinaczkę pod górę. Depresja jest częścią ciebie; przenika twoje kości i krew. Jeśli cokolwiek o niej wiem, to na pewno to, że nie da się przed nią uciec.
Jasmine Warga
- Niósł mnie?
- Tak. Dobrze, że się napatoczyłem, bo strasznie się męczył.
(...)
- Chyba nie miał siły wrócić do siebie.
Shanna osunęła się na posłanie u stóp Romana. O Boże, była dla niego za ciężka. Przyprawiła go o atak serca.
- To straszne. To ja... Ja go zabiłam.
(...)
- Nigdy więcej nie tknę pizzy.
Kerrelyn Sparks
[Geralt] - Coś przeskrobał, Jaskier?
[Jaskier] - Normalnie - wzruszył ramionami trubadur - Wymaga monogamii, jedna z drugą, a sama rzuca w człowieka cudzymi spodniami. Słyszałeś, co o mnie wykrzykiwała? Na bogów, ja też znam takie, które ładniej odmawiają niż ona daje, ale nie krzyczę o tym po ulicach.
Andrzej Sapkowski
Dlaczego Zło dominuje na świecie, a Dobro sączy się gdzieś i sporo się trzeba
natrudzić, by odróżnić jego ziarno od plew? I wreszcie: dlaczego Zło... jest przyjazne... a Dobro, jak panna wśród zalotników, tego wybierze, kto ją najgorzej traktuje. Dlaczego Zło jest jak karczma — każdy może wejść, weselić się i jeszcze wytchnienie zyskać, a Dobro — jak uboga twierdza w górach — nieliczni mogą ją zdobyć, a i z tych wielu odpadnie, bo na
cóż tu łaszczyć się?
Andrzej Ziemiański
Jasmine Warga
- Niósł mnie?
- Tak. Dobrze, że się napatoczyłem, bo strasznie się męczył.
(...)
- Chyba nie miał siły wrócić do siebie.
Shanna osunęła się na posłanie u stóp Romana. O Boże, była dla niego za ciężka. Przyprawiła go o atak serca.
- To straszne. To ja... Ja go zabiłam.
(...)
- Nigdy więcej nie tknę pizzy.
Kerrelyn Sparks
[Geralt] - Coś przeskrobał, Jaskier?
[Jaskier] - Normalnie - wzruszył ramionami trubadur - Wymaga monogamii, jedna z drugą, a sama rzuca w człowieka cudzymi spodniami. Słyszałeś, co o mnie wykrzykiwała? Na bogów, ja też znam takie, które ładniej odmawiają niż ona daje, ale nie krzyczę o tym po ulicach.
Andrzej Sapkowski
Dlaczego Zło dominuje na świecie, a Dobro sączy się gdzieś i sporo się trzeba
natrudzić, by odróżnić jego ziarno od plew? I wreszcie: dlaczego Zło... jest przyjazne... a Dobro, jak panna wśród zalotników, tego wybierze, kto ją najgorzej traktuje. Dlaczego Zło jest jak karczma — każdy może wejść, weselić się i jeszcze wytchnienie zyskać, a Dobro — jak uboga twierdza w górach — nieliczni mogą ją zdobyć, a i z tych wielu odpadnie, bo na
cóż tu łaszczyć się?
Andrzej Ziemiański