ciosie. Że to nadwerężenie nerwów pozostaje na przyszłość, że sięga nawet po przeszłość. Zmienia nie tylko rzeczy następujące po tragicznym zdarzeniu, lecz również wcześniejsze, które nie miałyby nic wspólnego z tym wstrząsem, gdyby do niego nie doszło. Wszystko jest jakby zahipnotyzowane przez tę katastrofę, ani w głowie, ani w życiu nie da się już niczego od niej oddzielić. To, co było przed wstrząsem, prezentuje się w spojrzeniu wstecz tak, jakby już wtedy stanowiło w ukryciu, a więc nierozpoznane, oczywistą zapowiedź późniejszej straty, jakby było lekkomyślnie zignorowanym prologiem.
Herta Müller
Trzeba być równie zwariowanym jak ten świat, który klika , kiedy przyjaciel pisze w internecie o śmierci swojego ojca. To jest szalone […]! To jest zubożenie, które sprawi, że niedługo cofniemy się wszyscy do poziomu jaskiniowca, ale cyborga. taka jest dziś rozpiętość uczuć przeciętnego człowieka.
Renata Adwent
- Trzy dni - rzekła. - Cóż to jest?
- Trzy dni - powtórzył. Uśmiechnął się. - Mój Boże, trzy dni. Wyobrażenia nie masz, ile się może pozmieniać przez trzy dni. To strasznie długo.
- Cóż to jest trzy dni wobec całego życia?
- Wiele. Czasem wszystko można stracić przez trzy dni...
Marek Hłasko
Cel: Wyglądam jak seksowna i wyrafinowana kobieta w pięknej, gustownej sukience.
Rezultat: Wyglądam jak Heidi/Munchkin w paskudnej, nylonowej sukience z bufiastymi rękawami.
Cel: Umawiam się na schadzkę z Jackiem.
Rezultat: Umawiam się na schadzkę z Jackiem, po czym się na niej nie zjawiam.
Cel: W romantycznej scenerii uprawiamy fantastyczny seks z Jackiem.
Rezultat: Raczę się grillowanymi udkami kurczaka na kocu piknikowym.
Cel ogólny: Euforia.
Rezultat ogólny: Całkowite przygnębienie.
Sophie Kinsella
Herta Müller
Trzeba być równie zwariowanym jak ten świat, który klika , kiedy przyjaciel pisze w internecie o śmierci swojego ojca. To jest szalone […]! To jest zubożenie, które sprawi, że niedługo cofniemy się wszyscy do poziomu jaskiniowca, ale cyborga. taka jest dziś rozpiętość uczuć przeciętnego człowieka.
Renata Adwent
- Trzy dni - rzekła. - Cóż to jest?
- Trzy dni - powtórzył. Uśmiechnął się. - Mój Boże, trzy dni. Wyobrażenia nie masz, ile się może pozmieniać przez trzy dni. To strasznie długo.
- Cóż to jest trzy dni wobec całego życia?
- Wiele. Czasem wszystko można stracić przez trzy dni...
Marek Hłasko
Cel: Wyglądam jak seksowna i wyrafinowana kobieta w pięknej, gustownej sukience.
Rezultat: Wyglądam jak Heidi/Munchkin w paskudnej, nylonowej sukience z bufiastymi rękawami.
Cel: Umawiam się na schadzkę z Jackiem.
Rezultat: Umawiam się na schadzkę z Jackiem, po czym się na niej nie zjawiam.
Cel: W romantycznej scenerii uprawiamy fantastyczny seks z Jackiem.
Rezultat: Raczę się grillowanymi udkami kurczaka na kocu piknikowym.
Cel ogólny: Euforia.
Rezultat ogólny: Całkowite przygnębienie.
Sophie Kinsella