naszego serca miłość, którą pragniemy obdarzyć wyjątkowego mężczyznę. Ta decyzja musi być świadoma, ponieważ, niezależnie od tego, jak nieodparty urok ma dla nas druga osoba, musimy wybrać, czy chcemy wziąć na siebie odpowiedzialność oddania się jej w pełni.
Dawn Eden
Urodziłem się 29 czerwca 1930 roku. Nie pamiętam, jak to się stało, i muszę tylko w to wierzyć. Zapytany przed sądem, czy urodziłem się rzeczywiście, nie mógłbym przysiąc, bo osobiście niczego sobie nie przypominam. Jeżeli istnieje jakieś inne życie po śmierci, prawdopodobnie tak samo nie będę pamiętał mojego umierania. Trochę to smutne, bo to znaczy, że ani tego, że jesteśmy, ani tego, że nas nie ma, nie możemy być pewni.
Sławomir Mrożek
- Ty będziesz pisała śmieszne rzeczy, Mireille. Będziesz pisała rzeczy, przy których ludzie będą lali ze śmiechu. To jest twoja działka.
- Chętnie bym pisała, ale nie mogę - odpowiadam smutno. - Chcę Nobla z literatury, a nie dają go tym, którzy piszą śmieszne rzeczy.
- Czemu chcesz Nobla z literatury?
- Żeby nie wymienić mojego biologicznego ojca w czasie przemowy.
- A, w porzo - mówią Słońce i Zimo, którzy rozumieją i szanują moje ambicje.
Clémentine Beauvais
Z punktu widzenia powstańców getta 50 pistoletów, jakie otrzymali od AK, było o kilkaset, a może kilka tysięcy za mało. Z wojskowego punktu widzenia generała Grota, który na to zezwolił, lecz więcej nie dał, mogło być tych pistoletów o 50 za dużo, bo broń miała zostać użyta do beznadziejnej walki i z całą pewnością "zmarnowana". Nie wiem, jak było "naprawdę", wiem, że w takich sprawach nie ma "naprawdę".
Marek Edelman
Dawn Eden
Urodziłem się 29 czerwca 1930 roku. Nie pamiętam, jak to się stało, i muszę tylko w to wierzyć. Zapytany przed sądem, czy urodziłem się rzeczywiście, nie mógłbym przysiąc, bo osobiście niczego sobie nie przypominam. Jeżeli istnieje jakieś inne życie po śmierci, prawdopodobnie tak samo nie będę pamiętał mojego umierania. Trochę to smutne, bo to znaczy, że ani tego, że jesteśmy, ani tego, że nas nie ma, nie możemy być pewni.
Sławomir Mrożek
- Ty będziesz pisała śmieszne rzeczy, Mireille. Będziesz pisała rzeczy, przy których ludzie będą lali ze śmiechu. To jest twoja działka.
- Chętnie bym pisała, ale nie mogę - odpowiadam smutno. - Chcę Nobla z literatury, a nie dają go tym, którzy piszą śmieszne rzeczy.
- Czemu chcesz Nobla z literatury?
- Żeby nie wymienić mojego biologicznego ojca w czasie przemowy.
- A, w porzo - mówią Słońce i Zimo, którzy rozumieją i szanują moje ambicje.
Clémentine Beauvais
Z punktu widzenia powstańców getta 50 pistoletów, jakie otrzymali od AK, było o kilkaset, a może kilka tysięcy za mało. Z wojskowego punktu widzenia generała Grota, który na to zezwolił, lecz więcej nie dał, mogło być tych pistoletów o 50 za dużo, bo broń miała zostać użyta do beznadziejnej walki i z całą pewnością "zmarnowana". Nie wiem, jak było "naprawdę", wiem, że w takich sprawach nie ma "naprawdę".
Marek Edelman