stajesz się tym, kim pragniesz być. Bycie sobą nie oznacza pozostawania obojętnym na relację z twoim życiowym partnerem. Prowadzi natomiast do większej troskliwości, dbałości i szacunku dla współmałżonka przy zachowaniu równowagi z własnymi celami i wartościami.
David Schnarch
Na ogół magowie nie są bardziej niegodziwi niż - powiedzmy - rada przeciętnego klubu rotariańskiego. s.93.
Terry Pratchett
Nic na świecie nie może nas zwyciężyć, ale potrafimy pokonać się sami, zbyt mocno tęskniąc za czymś, czego nigdy już nie będziemy mieć. I pamiętając zbyt dużo.
Margaret Mitchell
Światło sprawiło, że poruszyła się i odwróciła głowę. Z namysłem przyjrzał się delikatnej, giętkiej łodydze jej szyi, łagodnej krzywiźnie czaszki. Tyle mocy w tej małej, kruchej kolebce z kości. Czy to może być prawda?
Stephen King
Ktoś kiedyś powiedział, choć nie pamiętam kto, że słowa pijanego są myślami trzeźwego.
Jennifer L. Armentrout
Jacob spojrzał na mnie ślepiami pełnymi bólu. Jego pierś wibrowała wciąż miarowym charkotem.
- Nie moglibyśmy jej powierzyć nikomu innemu prócz ciebie - powiedziałam mu.
- Nie zniosłabym tego rozstania, gdybym nie wiedziała, że będzie z kimś, kto tak bardzo ją kocha. Wiem, że będziesz w stanie ją chronić.
Zaskomlał znowu i pochylił łeb, żeby trącić mnie nosem.
- Wiem - wykrztusiłam.
- Ja też cię kocham, Jake. Jesteś najlepszy.
Łza wielkości baseballowej piłki wypłynęła mu z oka i zniknęła w rdzawym futrze.
Edward oparł się czołem o ten sam jego bark, na którym wcześniej posadził Renesmee.
- Żegnaj, Jacobie. Mój bracie... mój synu.
Stephenie Meyer
David Schnarch
Na ogół magowie nie są bardziej niegodziwi niż - powiedzmy - rada przeciętnego klubu rotariańskiego. s.93.
Terry Pratchett
Nic na świecie nie może nas zwyciężyć, ale potrafimy pokonać się sami, zbyt mocno tęskniąc za czymś, czego nigdy już nie będziemy mieć. I pamiętając zbyt dużo.
Margaret Mitchell
Światło sprawiło, że poruszyła się i odwróciła głowę. Z namysłem przyjrzał się delikatnej, giętkiej łodydze jej szyi, łagodnej krzywiźnie czaszki. Tyle mocy w tej małej, kruchej kolebce z kości. Czy to może być prawda?
Stephen King
Ktoś kiedyś powiedział, choć nie pamiętam kto, że słowa pijanego są myślami trzeźwego.
Jennifer L. Armentrout
Jacob spojrzał na mnie ślepiami pełnymi bólu. Jego pierś wibrowała wciąż miarowym charkotem.
- Nie moglibyśmy jej powierzyć nikomu innemu prócz ciebie - powiedziałam mu.
- Nie zniosłabym tego rozstania, gdybym nie wiedziała, że będzie z kimś, kto tak bardzo ją kocha. Wiem, że będziesz w stanie ją chronić.
Zaskomlał znowu i pochylił łeb, żeby trącić mnie nosem.
- Wiem - wykrztusiłam.
- Ja też cię kocham, Jake. Jesteś najlepszy.
Łza wielkości baseballowej piłki wypłynęła mu z oka i zniknęła w rdzawym futrze.
Edward oparł się czołem o ten sam jego bark, na którym wcześniej posadził Renesmee.
- Żegnaj, Jacobie. Mój bracie... mój synu.
Stephenie Meyer