Przejdź do głównej zawartości

Jedyną miłością, jaka zasługuje na uznanie każdego człowieka – niezależnie czy jest stary

i samotny, czy młody i bryluje w „swojej paczce”, czy jest tym, który poświęcił się dla dobra innych, czy zwykłym człowiekiem – jest miłość do człowieka. Oczywiście nie do „jakiegoś tam” drugiego człowieka – wirtualnego, istniejącego w wielkim i szlachetnym umyśle wielkich i szlachetnych ludzi. Miłość zwyczajna – szara i codzienna, miłość do każdego i w każdej chwili. Miłość do członków rodziny, ale też do napotkanej osoby, wyrażająca się w zwykłej ludzkiej życzliwości, w szacunku. Do każdego, bez względu na to, kim jest i co w tej chwili robi. Także do „bezdomnego pijaczyny”, który „miał czelność” zamieszkać w śmietniku na naszej ulicy.
Marek Lipski

- Mieliśmy tu kiedyś maga, który próbował się wzbogacić - oś­wiadczył Wa. - Jakoś nie mogę sobie przypomnieć, co się z nim sta­ło. Chłopcy?
- Pogadaliśmy z nim poważnie...
- ...i zostawiliśmy go w Świńskim Pasażu...
- ...i w Miodowej Alei...
- ...i jeszcze w paru innych miejscach, których nie pamiętam.
Terry Pratchett

Net wyglądał inaczej niż zwykle. Miał na sobie bordowe palto z wielkimi guzikami, różowy szalik, czarne trzewiki i różowy moherowy beret. W dłoni trzymał torbę podróżną ze sztucznej skóry, a przez ramię miał przewieszoną małą damską torebkę. Twarz Neta najbardziej się zmieniła, bo przypominała twarz pięćdziesięcioletniej kobiety. Fakt, że to naprawdę jest pięćdziesięcioletnia kobieta, dotarł do Niki po dobrych paru sekundach.
Rafał Kosik

- Przykro mi, kochanie. - Annileen wyszła zza drzwi. Włosy miała upięte w kok, a na sobie lekką pelerynę i kaptur. - Muszę lecieć do Arnthout spotkać się z jednym facetem w sprawie driklowoców.
- Driklowoce, akurat! Wiem dokąd się wybierasz. - Dziewczyna weszła za ladę i patrzyła jak jej matka sięga po miednicę z zakupami. - Sama mówiłaś, że na Pustkowiach Jundlandii nie ma czego szukać!
- Cicho bądź - rzuciła Annileen już w drzwiach. - Wrócę przed lunchem.
- Pozdrów ode mnie Bena!
John Jackson Miller

Gemeoss