po raz kolejny ostrze. Czułam, jak krew spływa mi po skórze. Niczym para kochanków w tańcu śmierci staliśmy naprzeciwko siebie. Patrzyłam w te puste oczy, nie wiedząc, gdzie ani czemu jestem. Wiedziałam tylko, że umieram.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Możesz myśleć i mówić, że nienawidzisz, strząsać z siebie drobinki rodzinnego DNA i uparcie przecinać ostrymi nożyczkami twardych słów łączące was więzi. Możesz wyjechać i milczeć przez lata w nadziei, że zapomnicie o sobie na zawsze. Ale to nie zmienia faktu, że rodzina jest trampoliną, z której skaczesz w dorosłe życie. Możesz to zrobić z ulgą lub niecierpliwością, albo może z lękiem i żalem. Czasami może chcesz wrócić w jej bezpieczne rejony, gdzie lądowanie jest miękkie i nie łamie kości. Możesz ją też sobie wypalić i skrupulatnie wypełniać puste miejsca nowymi relacjami. Popiół z tak wypalonej rodziny posłuży za nawóz dla nich, ale jej trucizna i jad może zabijać przez lata, gnijąc w twoich kolejnych, wciąż nieudanych związkach. Z rodziny otrzymujesz dziedzictwo, i są to zarówno wartości, majątek, jak i cienie błędów oraz bolesne rany. Od ciebie zależy, co zachowasz dla siebie, a czego się wyrzekniesz, z czym się zidentyfikujesz, a co odrzucisz jako nie twoje brzemię. Co im wybaczysz i kogo o wybaczenie poprosisz. Wiedziałam, że nawet żyjąc daleko od rodziny, zgodnie z przesłaniem wyuczonym od dzieciństwa, kiedy zajdzie potrzeba, solidarnie wrócę i wyciągnę pomocną dłoń. Rodzina ma swój zapach, który się za tobą ciągnie nawet wbrew tobie i ujawnia się w najmniej oczekiwanych momentach. Jeżeli się oddalasz, z upływem czasu staje się słabszy, ale nie znika.
Renata Adwent
Katarzyna Berenika Miszczuk
Możesz myśleć i mówić, że nienawidzisz, strząsać z siebie drobinki rodzinnego DNA i uparcie przecinać ostrymi nożyczkami twardych słów łączące was więzi. Możesz wyjechać i milczeć przez lata w nadziei, że zapomnicie o sobie na zawsze. Ale to nie zmienia faktu, że rodzina jest trampoliną, z której skaczesz w dorosłe życie. Możesz to zrobić z ulgą lub niecierpliwością, albo może z lękiem i żalem. Czasami może chcesz wrócić w jej bezpieczne rejony, gdzie lądowanie jest miękkie i nie łamie kości. Możesz ją też sobie wypalić i skrupulatnie wypełniać puste miejsca nowymi relacjami. Popiół z tak wypalonej rodziny posłuży za nawóz dla nich, ale jej trucizna i jad może zabijać przez lata, gnijąc w twoich kolejnych, wciąż nieudanych związkach. Z rodziny otrzymujesz dziedzictwo, i są to zarówno wartości, majątek, jak i cienie błędów oraz bolesne rany. Od ciebie zależy, co zachowasz dla siebie, a czego się wyrzekniesz, z czym się zidentyfikujesz, a co odrzucisz jako nie twoje brzemię. Co im wybaczysz i kogo o wybaczenie poprosisz. Wiedziałam, że nawet żyjąc daleko od rodziny, zgodnie z przesłaniem wyuczonym od dzieciństwa, kiedy zajdzie potrzeba, solidarnie wrócę i wyciągnę pomocną dłoń. Rodzina ma swój zapach, który się za tobą ciągnie nawet wbrew tobie i ujawnia się w najmniej oczekiwanych momentach. Jeżeli się oddalasz, z upływem czasu staje się słabszy, ale nie znika.
Renata Adwent