ogóle o nim nie pamiętam. Ale czuję, że na pewno kiedyś znów sobie o nim przypomnę i chyba właśnie ta pewność nadaje mojemu życiu jakiś sens. Dlatego nie umiem sobie wyobrazić życia, w którym nie będę miał serca.
Haruki Murakami
- Mogłabym się teraz zakochać i oddać ci wszystko, co mam - powiedziała świadoma tego, że Edward nie jest w stanie pojąć sensu jej słów. - Prosisz mnie tylko o muzykę, ale ja jestem kimś więcej, aniżeli sądziłam, i chciałabym podzielić się z tobą innymi sprawami, które ledwo zaczęłam rozumieć.
Edward uśmiechnął się. Czyżby to do niego dotarło? Weronika przestraszyła się - zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie wolno mówić wprost o miłości, a już nigdy mężczyźnie widzianym zaledwie parę razy. Jednak mówiła dalej, bo nic nie miała do stracenia.
- Jesteś jedynym mężczyzną pod słońcem, w którym mogłabym się zakochać, Edwardzie. Z tej prostej przyczyny, że gdy umrę, nie będzie ci mnie brakować. Nie wiem, co czuje schizofrenik, ale z pewnością nie cierpi z tęsknoty za kimkolwiek. Może na początku zdziwi cię trochę, że w nocy nie słychać muzyki. Ale ilekroć pojawi się księżyc, znajdzie się ktoś, kto zagra jakąś sonatę, zwłaszcza w szpitalu psychiatrycznym, gdzie wszyscy są "lunatykami".
- Mnie też nie będzie ciebie brakować, Edwardzie, bo nie będę żyła, odejdę daleko stąd. I skoro nie boję się, że cię stracę, nie obchodzi mnie,co sobie o mnie pomyślisz. Grałam dziś dla ciebie jak zakochana kobieta. I było mi cudownie. To najpiękniejsze chwile mego życia.
Paulo Coelho
Haruki Murakami
- Mogłabym się teraz zakochać i oddać ci wszystko, co mam - powiedziała świadoma tego, że Edward nie jest w stanie pojąć sensu jej słów. - Prosisz mnie tylko o muzykę, ale ja jestem kimś więcej, aniżeli sądziłam, i chciałabym podzielić się z tobą innymi sprawami, które ledwo zaczęłam rozumieć.
Edward uśmiechnął się. Czyżby to do niego dotarło? Weronika przestraszyła się - zgodnie z zasadami dobrego wychowania nie wolno mówić wprost o miłości, a już nigdy mężczyźnie widzianym zaledwie parę razy. Jednak mówiła dalej, bo nic nie miała do stracenia.
- Jesteś jedynym mężczyzną pod słońcem, w którym mogłabym się zakochać, Edwardzie. Z tej prostej przyczyny, że gdy umrę, nie będzie ci mnie brakować. Nie wiem, co czuje schizofrenik, ale z pewnością nie cierpi z tęsknoty za kimkolwiek. Może na początku zdziwi cię trochę, że w nocy nie słychać muzyki. Ale ilekroć pojawi się księżyc, znajdzie się ktoś, kto zagra jakąś sonatę, zwłaszcza w szpitalu psychiatrycznym, gdzie wszyscy są "lunatykami".
- Mnie też nie będzie ciebie brakować, Edwardzie, bo nie będę żyła, odejdę daleko stąd. I skoro nie boję się, że cię stracę, nie obchodzi mnie,co sobie o mnie pomyślisz. Grałam dziś dla ciebie jak zakochana kobieta. I było mi cudownie. To najpiękniejsze chwile mego życia.
Paulo Coelho