że to trzecia próba pozbycia się go. Tak łatwo się nie podda. Walczy nie tylko o siebie, o swoje życie, ale walczy o swoją miłość i, co najważniejsze o swoją córeczkę. Nie miał pojęcia, co wymyślą jego przeciwnicy, ale był zdeterminowany. Poza tym… nie był sam.
Dariusz Grabowski
- Jak jest na Talerze? – spytała Ellen.
(…)
- Pozwól mi wyjąć ten kwiat z twoich włosów. O, już. Spójrz na niego. Co widzisz?
- Ładny biały kwiat.
- Ale to nie jest ładny biały kwiat. W każdym razie nie dla mnie. Twoje oczy odbierają fale świetlne o długości 4000 do 7200 angstremów. Oczy Veganina wnikają głębiej w nadfiolet, w okolice około 3000 jednostek. Nie widzimy koloru, który nazywacie „czerwonym”, ale na tym „białym” kwiatku widzę dwa kolory, które nie mają odpowiedników w waszym języku. Moje ciało pokryte jest wzorami, których nie widzisz (…) W wielu naszych utworach muzycznych usłyszałabyś długie fragmenty ciszy, które w rzeczywistości wypełnione są melodią. (…)
- Ale ludzie, to znaczy Ziemianie, żyją na twoich światach.
- Jednak w rzeczywistości ani nie widzą, ani nie słyszą, ani nie czują tak jak my. Istnieje między nami przepaść. (…) Sądzę, że nie byłabyś tam szczęśliwa.
- Dlaczego?
- Ponieważ imigranci spoza Vegi są tylko imigrantami spoza Vegi. (…) Tutaj jesteś na szczycie. Na Talerze byłabyś na dnie.
- Dlaczego musi tak być?
- Ponieważ widzisz biały kwiat.
Roger Zelazny
Dariusz Grabowski
- Jak jest na Talerze? – spytała Ellen.
(…)
- Pozwól mi wyjąć ten kwiat z twoich włosów. O, już. Spójrz na niego. Co widzisz?
- Ładny biały kwiat.
- Ale to nie jest ładny biały kwiat. W każdym razie nie dla mnie. Twoje oczy odbierają fale świetlne o długości 4000 do 7200 angstremów. Oczy Veganina wnikają głębiej w nadfiolet, w okolice około 3000 jednostek. Nie widzimy koloru, który nazywacie „czerwonym”, ale na tym „białym” kwiatku widzę dwa kolory, które nie mają odpowiedników w waszym języku. Moje ciało pokryte jest wzorami, których nie widzisz (…) W wielu naszych utworach muzycznych usłyszałabyś długie fragmenty ciszy, które w rzeczywistości wypełnione są melodią. (…)
- Ale ludzie, to znaczy Ziemianie, żyją na twoich światach.
- Jednak w rzeczywistości ani nie widzą, ani nie słyszą, ani nie czują tak jak my. Istnieje między nami przepaść. (…) Sądzę, że nie byłabyś tam szczęśliwa.
- Dlaczego?
- Ponieważ imigranci spoza Vegi są tylko imigrantami spoza Vegi. (…) Tutaj jesteś na szczycie. Na Talerze byłabyś na dnie.
- Dlaczego musi tak być?
- Ponieważ widzisz biały kwiat.
Roger Zelazny