wszystkie przedpołudnia tych wakacji zleją ci się w jedno miłe wspomnienie, tylko to przedpołudnie zachowa swoją indywidualność. Będziesz myślała o nim jako o jedynym zmarnowanym. Z góry się cieszę na to miejsce w twojej pamięci.
Krystyna Siesicka
(SEN) Nurtujące ją uczucie to nie jakiś realistyczny strach, lecz pewien chorobliwy niepokój. Matka już jej w niczym nie zagraża; w rzeczywistości nie zagraża jej nikt
i nikt nie może jej zaszkodzić. Niemniej śniąca odczuwa przerażenie i przerażenie to toruje sobie drogę w marzeniu sennym (...) Jest to pragnienie, aby mieć matkę opiekunkę
lecz gdy matka, zamiast pomóc, patrzy na nią złośliwie, śniącą nawiedza paniczny strach. To właśnie ta nurtującą tęsknota za miłością i opieką matki każe jej się obawiać tej kobiety. Gdyby zupełnie nie odczuwała braku matki, wcale by się jej nie lękała. Ale ważniejsze niż te tęsknoty za matczyną miłością i opieką są inne pragnienia bez których jej obawa przed matką straciłaby rację dalszego istnienia: żądza zemsty, chęć zwrócenia uwagi ojca na fakt, iż jego żona jest złą kobietą, pragnienie aby go jej odebrać. Nie dlatego, że tak bardzo kocha swego ojca ani fiksacji (...) lecz wskutek głębokiego upokorzenia zrodzonego z wczesnej porażki i z poczucia, że tylko przez zniszczenie matki odzyska godność i pewność siebie.
Dlaczego to wczesne upokorzenie okazało się i okazuje się tak trudne do wykorzenienia, dlaczego żądza zemsty i tryumfu jest tak nieprzezwyciężona...
Erich Fromm
Krystyna Siesicka
(SEN) Nurtujące ją uczucie to nie jakiś realistyczny strach, lecz pewien chorobliwy niepokój. Matka już jej w niczym nie zagraża; w rzeczywistości nie zagraża jej nikt
i nikt nie może jej zaszkodzić. Niemniej śniąca odczuwa przerażenie i przerażenie to toruje sobie drogę w marzeniu sennym (...) Jest to pragnienie, aby mieć matkę opiekunkę
lecz gdy matka, zamiast pomóc, patrzy na nią złośliwie, śniącą nawiedza paniczny strach. To właśnie ta nurtującą tęsknota za miłością i opieką matki każe jej się obawiać tej kobiety. Gdyby zupełnie nie odczuwała braku matki, wcale by się jej nie lękała. Ale ważniejsze niż te tęsknoty za matczyną miłością i opieką są inne pragnienia bez których jej obawa przed matką straciłaby rację dalszego istnienia: żądza zemsty, chęć zwrócenia uwagi ojca na fakt, iż jego żona jest złą kobietą, pragnienie aby go jej odebrać. Nie dlatego, że tak bardzo kocha swego ojca ani fiksacji (...) lecz wskutek głębokiego upokorzenia zrodzonego z wczesnej porażki i z poczucia, że tylko przez zniszczenie matki odzyska godność i pewność siebie.
Dlaczego to wczesne upokorzenie okazało się i okazuje się tak trudne do wykorzenienia, dlaczego żądza zemsty i tryumfu jest tak nieprzezwyciężona...
Erich Fromm